eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankiPhishing obok nas.Re: Phishing obok nas.
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED.nat.piap.pl!not-for-mail
    From: Krzysztof Hałasa <k...@p...waw.pl>
    Newsgroups: pl.biznes.banki
    Subject: Re: Phishing obok nas.
    Date: Sat, 31 May 2025 00:51:46 +0200
    Organization: ICM, Uniwersytet Warszawski
    Message-ID: <8...@i...localdomain>
    References: <alpine.LNX.2.11.2505171519500.2345@ProBook-SW>
    <X...@1...0.0.1>
    <alpine.LNX.2.11.2505262123120.1160@ProBook-SW>
    <8...@i...localdomain>
    <alpine.LNX.2.11.2505302244400.2854@ProBook-SW>
    Mime-Version: 1.0
    Content-Type: text/plain; charset=utf-8
    Content-Transfer-Encoding: 8bit
    Injection-Info: news.icm.edu.pl; posting-host="nat.piap.pl:195.187.100.13";
    logging-data="1880758"; mail-complaints-to="u...@n...icm.edu.pl"
    Cancel-Lock: sha1:eGqpPYxNQlhu3COaF7kQ9TOVofY=
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.biznes.banki:672621
    [ ukryj nagłówki ]

    Dawid Andrzej Rutkowski <d...@w...pl> writes:

    > Ogólnie trudno sobie wyobrazić sidesticka bez FBW.

    No tak, coś w tym jest.

    > I nic dziwnego, że są z tego problemy, ktoś tu chyba nie poczytał o
    > historii IBM360-65.

    A co masz na myśli?
    Swoją drogą, to były dość interesujące zabawki.

    > "wannabe-programista" to nie jest programista.
    > To tak jak ze świnką morską.
    > "Kobiety-informatyka" nie da się już pod to podciągnąć, bo jednak jest
    > kontrprzykład w postaci Grace Hopper - choć z drugiej strony ona już
    > nie żyje, a nie wiem, czy żyje jakaś podobnej klasy...

    Szczerze mówiąc, nie ogarniam, ale nic to.

    > Ale wracając do tej właśnie "filozofii" - jak widać jest ona
    > nieprzemyślana, i chodziło mi właśnie o takich wannabe-projektantów,
    > którzy nie mając pojęcia o problemach zrobili samolot FBW z dwoma
    > joystickami. I niestety Sikorskimi nie byli.

    Wiesz, ja nie jestem fanem tych rozwiązań itd. - ale mam delikatne
    wrażenie, takie bardzo ulotne, że oni tam na pewno dużo lepiej wiedzieli
    co robią od najmądrzejszego z nas. Nie twierdzę, że nigdy nie popełnili
    błędów, i np. te ich historie o alternate (i następnie direct) law
    w szczególności "for the remaining of the flight" itp. WYDAJĄ SIĘ
    pomyłką, której powinno dać się uniknąć - ale pisanie że projekt był
    "nieprzemyślany" jest takie nieco, no nie wiem jak to napisać.

    To, że pilot szybowcowy z byle powodu wprowadza odrzutowiec
    w przeciągnięcie ("bo airbusa nie można (rzekomo) przeciągnąć")
    i następnie kontynuuje takie działania do końca, mimo ostrzeżeń, to już
    naprawdę nie jest winą projektantów samolotu. BTW boeinga da się
    przeciągnąć bez problemu, także w normalnym locie.

    > Zaś co do programistów - tak mi się wydaje, że olbrzymia większość
    > odeszła po zobaczeniu tak fatalnych założeń - co jeszcze pogorszyło
    > sytuację, bo mimo odejścia programistów ktoś to oprogramowanie
    > napisał...

    a) myślisz że programiści oceniają te założenia? Co by to ich miało
    obchodzić? I w ogóle programiści programujący co dokładnie? Bo wiesz,
    są etapy - programiści programują poszczególne czarne skrzynki, nie cały
    samolot przecież. W ogóle programiści gdzie - u Airbusa?
    b) no i przecież ten soft działa dokładnie tak, jak ma działać.
    Zazwyczaj.

    Masz jakieś rzeczywiste informacje np. o odejściu tych programistów?
    --
    Krzysztof Hałasa

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1