eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankiPhishing obok nas.Re: Phishing obok nas.
  • Data: 2025-06-02 22:19:03
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: Krzysztof Hałasa <k...@p...waw.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    "J.F" <j...@p...onet.pl> writes:

    >> Daje się tym sterować, zwykle. Bez tego nie byłoby certyfikacji.
    >
    > A320 ceryfikowali.

    Wnioski sam wyciągnij :-)

    >> Spaliła się fabryka Sumitomo. Jedyna na świecie produkująca żywice do
    >> produkcji RAM.
    >
    > One jakieś specjalne?

    To nie moja działka.

    > Przy czym 386 mógł adresować pełne 32 bity,

    Praktyczne ograniczenie dla normalnego sprzętu to były 32 MB, 8 slotów
    po 4 MB. Możliwe że używałem płyty, która mogła mieć dodatkowe 32 MB na
    specjalnej karcie, ale nie pamiętam już szczegółów. Może jakiś 386 za
    $XXk mógł więcej, wtedy czegoś takiego nie miał nikt w pobliżu.
    Zresztą wtedy były już 486, tyle że bardzo drogie, i nie adresowały
    więcej RAM.

    > a DMA ... i tak powinno
    > być pod kontrolą OS ...

    ... DOSa z EMM386 i ew. Windows 3.x, żeby było więcej "low RAM".

    > To dziwne trochę, że nie usłyszeli ... a ponoć powtarzane co 5 sekund.

    Badania dowodzą, że w sytuacji stresu... tak jak napisałem.
    Są też lampki, w sytuacji stresu itd.

    Inną sprawą skąd ten stres - to był tylko chwilowy brak IAS, wystarczyło
    do niczego nie dotykać. Albo zastosować odpowiednią procedurę ("memory
    item"). Takie rzeczy zdarzały się wcześniej wielokrotnie, był zresztą AD
    na te czujniki, IIRC w tej maszynie mieli wymienić przy najbliższej
    okazji.

    > O ile pamietam, to jak opuszczali dziób, to się odzywał alarm
    > przeciągnięcia. A jak podnosili, to przestawał.

    Ale to było później. Efekt występował ze względu na minimalną prędkość,
    która była uznawana za realną. Spójny IAS już im wtedy wrócił, tyle że
    może nie wierzyli w wyniki. Początek był taki, jak napisałem.

    Jak ktoś leci z szybkością typu 50 kias i z -11 kfpm (czy jakoś tak, nie
    pamiętam), i dziób jest +/- w poziomie, to jak myślisz, jaki jest kąt
    natarcia i jak się on ma do krytycznego?

    > To juz były lata 80-te, więc wcale nie było takiego dostatku.

    To była taka lekka ironia.

    > No i tu chodziło o ruble, więc nie wiem czy tak łatwo o defraudację.

    Nie wiem czy chodziło o ruble. "Strategiczne" zakupy w ZSRR to się
    rozliczało raczej w dolarach.

    >> Naturalnie w ZSRR te nowiutkie silniki stały na półkach i tylko czekały
    >> na kupca, podobnie jak części zamienne.
    >> Jasne.
    >
    > W sensie, że i oni nie mieli silników, które sami produkowali?

    No raczej. A jak akurat mieli, to nie wiadomo które lepsze - stare czy
    nowe.

    > Bo ruble były też potrzebne na czołgi, na Migi, na Rubiny, na pralki,
    > na lodówki ...

    Z rubli czołgów się nie produkowało.
    Potrzebne były surowce, maszyny, praca itd.
    Część trzeba było kupić we wrogim obszarze płatniczym (i to nie
    bezpośrednio).

    Rubiny itd. to nie była produkcja priorytetowa.
    --
    Krzysztof Hałasa

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1