eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.banki › mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 28

  • 1. Data: 2021-05-01 12:19:35
    Temat: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Mateusz Bogusz <m...@o...pl>

    "Dla Twojego bezpieczeństwa nie kupisz jednostek lub tytułów
    uczestnictwa funduszy, jeśli będą sprzeczne z Twoim profilem inwestycyjnym.
    Anulujemy także zlecenia z datą przyszłą i zlecenia stałe, jeśli będą
    sprzeczne z Twoim profilem inwestycyjnym."

    -
    https://www.mbank.pl/informacje-dla-klienta/indywidu
    alny/post,9414,zmieniamy-regulamin-supermarketu-fund
    uszy-inwestycyjnych.html

    x-D

    --
    Pozdrawiam,
    Mateusz Bogusz


  • 2. Data: 2021-05-01 13:12:20
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Kamil Jońca <k...@p...onet.pl>

    Mateusz Bogusz <m...@o...pl> writes:

    > "Dla Twojego bezpieczeństwa nie kupisz jednostek lub tytułów
    > uczestnictwa funduszy, jeśli będą sprzeczne z Twoim profilem
    > inwestycyjnym.
    > Anulujemy także zlecenia z datą przyszłą i zlecenia stałe, jeśli będą
    > sprzeczne z Twoim profilem inwestycyjnym."
    >
    > -
    > https://www.mbank.pl/informacje-dla-klienta/indywidu
    alny/post,9414,zmieniamy-regulamin-supermarketu-fund
    uszy-inwestycyjnych.html
    >
    > x-D


    No, ale o co chodzi? Okazało się, że ludzie nie rozumieją umów
    kredytowych które podpisują, więc teraz dla ich bezpieczeństwa nie będą
    mogli inwwestować w to czego nie rozumieją.
    Bo znowu się okaże "że nie wiedzieli" i "bank im nie powiedział"
    Spodziewałem się czegoś takiego.
    KJ

    --
    http://wolnelektury.pl/wesprzyj/teraz/


  • 3. Data: 2021-05-01 21:31:15
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Mateusz Bogusz <m...@o...pl>

    On 01.05.2021 13:12, Kamil Jońca wrote:
    > No, ale o co chodzi? Okazało się, że ludzie nie rozumieją umów
    > kredytowych które podpisują, więc teraz dla ich bezpieczeństwa nie będą
    > mogli inwwestować w to czego nie rozumieją.
    > Bo znowu się okaże "że nie wiedzieli" i "bank im nie powiedział"
    > Spodziewałem się czegoś takiego.

    A odmowa sprzedaży w aptece "bo Pan to sporo leków bierze i dla Pana
    bezpieczeństwa..." albo odmowa w sklepie "w zeszłym tygodniu kupił Pan
    cztery wódki, dla Pana bezpieczeństwa..." nie wyglądają dla Ciebie podobnie?

    --
    Pozdrawiam,
    Mateusz Bogusz


  • 4. Data: 2021-05-01 21:37:57
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Kamil Jońca <k...@p...onet.pl>

    Mateusz Bogusz <m...@o...pl> writes:

    > On 01.05.2021 13:12, Kamil Jońca wrote:
    >> No, ale o co chodzi? Okazało się, że ludzie nie rozumieją umów
    >> kredytowych które podpisują, więc teraz dla ich bezpieczeństwa nie będą
    >> mogli inwwestować w to czego nie rozumieją.
    >> Bo znowu się okaże "że nie wiedzieli" i "bank im nie powiedział"
    >> Spodziewałem się czegoś takiego.
    >
    > A odmowa sprzedaży w aptece "bo Pan to sporo leków bierze i dla Pana
    > bezpieczeństwa..." albo odmowa w sklepie "w zeszłym tygodniu kupił Pan
    > cztery wódki, dla Pana bezpieczeństwa..." nie wyglądają dla Ciebie podobnie?

    Ale to nie mnie się proszę pytać tylko frankowiczów.
    A przykład z apteką jest od czapy. Całkiem sporej części leków ci apteka
    nie sprzeda bez recepty. :P
    KJ


    --
    http://stopstopnop.pl/stop_stopnop.pl_o_nas.html


  • 5. Data: 2021-05-02 09:11:50
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Mateusz Bogusz <m...@o...pl>

    On 01.05.2021 21:37, Kamil Jońca wrote:
    > A przykład z apteką jest od czapy. Całkiem sporej części leków ci apteka
    > nie sprzeda bez recepty. :P

    Ok, tylko że teraz na zakupy w banku także będzie potrzebna "recepta". A
    może niedługo także do innych "sklepów" w postaci "kartek" - widziałem
    ostatnio głos jakieś europosłanki z KE która "przepowiada" narzucony w
    jakieś przyszłości, odwrót od mięsa w EU.

    --
    Pozdrawiam,
    Mateusz Bogusz


  • 6. Data: 2021-05-02 09:22:06
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Pete <n...@n...com>

    Hello, Mateusz Bogusz.
    On 02.05.2021 09:11 you wrote:

    > On 01.05.2021 21:37, Kamil Jońca wrote:
    >> A przykład z apteką jest od czapy. Całkiem sporej części leków ci
    >> apteka nie sprzeda bez recepty. :P
    > Ok, tylko że teraz na zakupy w banku także będzie potrzebna
    > "recepta". A może niedługo także do innych "sklepów" w postaci
    > "kartek" - widziałem ostatnio głos jakieś europosłanki z KE która
    > "przepowiada" narzucony w jakieś przyszłości, odwrót od mięsa w EU.

    Wyobraź sobie teraz, że komuś sprzedałeś auto.
    Po 5 latach dostajesz pozew od kupującego, że właśnie auto się spaliło a

    ty w umowie miałeś zastrzeżenie że kupujący zna stan techniczny auta i
    go akceptuje, co UOKiK uznał za klauzulę abuzywną. W związku z tym cała
    umowa jest nieważna i masz oddać kasę a a roszczenie zwrotne się
    przedawniło.

    Całkiem realny scenariusz.


    --
    Pete


  • 7. Data: 2021-05-02 10:12:59
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Mateusz Bogusz <m...@o...pl>

    On 02.05.2021 09:22, Pete wrote:
    > Wyobraź sobie teraz, że komuś sprzedałeś auto.
    > Po 5 latach dostajesz pozew od kupującego, że właśnie auto się spaliło a
    >
    > ty w umowie miałeś zastrzeżenie że kupujący zna stan techniczny auta i
    > go akceptuje, co UOKiK uznał za klauzulę abuzywną. W związku z tym cała
    > umowa jest nieważna i masz oddać kasę a a roszczenie zwrotne się
    > przedawniło.

    Jeżeli UOKiK tak faktycznie uznał, to przyznam że nawet nie wiedziałem.
    W zeszłym roku sprzedałem samochód i ściągnąłem wzór umowy z
    "auto-świat" i nie było tam takiego punktu "że zna stan techniczny".

    Rozpadających się gruzów nie odsprzedaje, to taki zapis nie wydaje mi
    się do niczego potrzebny - z mojej perspektywy.

    > Całkiem realny scenariusz.

    Pozwać można zawsze każdego o wszystko. Ale zakładam (może mylnie), że
    po 5 latach udowodnienie że to była moja wina że się auto spaliło, to
    było by raczej karkołomnie zadanie.

    --
    Pozdrawiam,
    Mateusz Bogusz


  • 8. Data: 2021-05-02 10:19:52
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Pete <n...@n...com>

    Hello, Mateusz Bogusz.
    On 02.05.2021 10:12 you wrote:

    > On 02.05.2021 09:22, Pete wrote:
    >> Wyobraź sobie teraz, że komuś sprzedałeś auto. Po 5 latach
    >> dostajesz pozew od kupującego, że właśnie auto się spaliło a ty w
    >> umowie miałeś zastrzeżenie że kupujący zna stan techniczny auta i
    >> go akceptuje, co UOKiK uznał za klauzulę abuzywną. W związku z tym
    >> cała umowa jest nieważna i masz oddać kasę a a roszczenie zwrotne
    >> się przedawniło.
    > Jeżeli UOKiK tak faktycznie uznał, to przyznam że nawet nie
    > wiedziałem. W zeszłym roku sprzedałem samochód i ściągnąłem wzór
    > umowy z "auto-świat" i nie było tam takiego punktu "że zna stan
    > techniczny". Rozpadających się gruzów nie odsprzedaje, to taki zapis
    > nie wydaje mi się do niczego potrzebny - z mojej perspektywy.
    >> Całkiem realny scenariusz.
    > Pozwać można zawsze każdego o wszystko. Ale zakładam (może mylnie),
    > że po 5 latach udowodnienie że to była moja wina że się auto
    > spaliło, to było by raczej karkołomnie zadanie.

    A nie nie nie. Nie trzeba nic udowadniać. Okaże się że bez zapisu o
    stanie technicznym, cała umowa jest nieważna. No i następuje zwrot
    wzajemnych świadczeń.



    --
    Pete


  • 9. Data: 2021-05-02 10:20:47
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: Kamil Jońca <k...@p...onet.pl>

    Mateusz Bogusz <m...@o...pl> writes:

    > On 02.05.2021 09:22, Pete wrote:
    >> Wyobraź sobie teraz, że komuś sprzedałeś auto.
    >> Po 5 latach dostajesz pozew od kupującego, że właśnie auto się spaliło a
    >> ty w umowie miałeś zastrzeżenie że kupujący zna stan techniczny auta
    >> i
    >> go akceptuje, co UOKiK uznał za klauzulę abuzywną. W związku z tym cała
    >> umowa jest nieważna i masz oddać kasę a a roszczenie zwrotne się
    >> przedawniło.
    >
    > Jeżeli UOKiK tak faktycznie uznał, to przyznam że nawet nie
    > wiedziałem. W zeszłym roku sprzedałem samochód i ściągnąłem wzór umowy
    > z "auto-świat" i nie było tam takiego punktu "że zna stan techniczny".
    >
    > Rozpadających się gruzów nie odsprzedaje, to taki zapis nie wydaje mi
    > się do niczego potrzebny - z mojej perspektywy.
    >
    >> Całkiem realny scenariusz.
    >
    > Pozwać można zawsze każdego o wszystko. Ale zakładam (może mylnie), że
    > po 5 latach udowodnienie że to była moja wina że się auto spaliło, to
    > było by raczej karkołomnie zadanie.

    Litości. Gdzie ty byłeś przez ostatni rok-dwa, gdy dyskutuje się o kredytach
    frankowych?
    Przecież to właśnie taki przypadek.
    KJ

    --
    http://stopstopnop.pl/stop_stopnop.pl_o_nas.html


  • 10. Data: 2021-05-02 10:39:50
    Temat: Re: mBank - Dla Twojego bezpieczeństwa, nie pozwolimy Ci...
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>

    Dnia Sun, 02 May 2021 10:19:52 +0200, Pete napisał(a):
    > Hello, Mateusz Bogusz.
    > > On 02.05.2021 09:22, Pete wrote:
    > >> Wyobraź sobie teraz, że komuś sprzedałeś auto. Po 5 latach
    > >> dostajesz pozew od kupującego, że właśnie auto się spaliło a ty w
    > >> umowie miałeś zastrzeżenie że kupujący zna stan techniczny auta i
    > >> go akceptuje, co UOKiK uznał za klauzulę abuzywną. W związku z tym
    > >> cała umowa jest nieważna i masz oddać kasę a a roszczenie zwrotne
    > >> się przedawniło.
    > > Jeżeli UOKiK tak faktycznie uznał, to przyznam że nawet nie
    > > wiedziałem. W zeszłym roku sprzedałem samochód i ściągnąłem wzór
    > > umowy z "auto-świat" i nie było tam takiego punktu "że zna stan
    > > techniczny". Rozpadających się gruzów nie odsprzedaje, to taki zapis
    > > nie wydaje mi się do niczego potrzebny - z mojej perspektywy.

    Ale z drugiej strony - klient auto kupi, a po 5 miesiacach odda, bo
    lakier porysowany, blotnik wgnieciony, atapicerka podarta - czyli cos,
    co mogl zobaczyc.
    I jeszcze bezczelnie mowi, ze domniemujemy wine sprzedawcy, a nie to,
    ze on w cos uderzyl.

    > > Pozwać można zawsze każdego o wszystko. Ale zakładam (może mylnie),
    > > że po 5 latach udowodnienie że to była moja wina że się auto
    > > spaliło, to było by raczej karkołomnie zadanie.
    >
    > A nie nie nie. Nie trzeba nic udowadniać. Okaże się że bez zapisu o
    > stanie technicznym, cała umowa jest nieważna. No i następuje zwrot
    > wzajemnych świadczeń.

    Ale przyklad wydaje mi sie niedokonczony. Bo co za problem oddac
    spalony wrak. Chyba, ze masz na mysli dochodzenie przez sprzedawce
    naleznosci za spalenie wraku z powodu niedbania przez kupujacego.

    Ale w przykladzie kupujacy moze po paru latach anulowac umowe, i
    odebrac pieniadze, oddajac auto, nawet w dobrym stanie, ale o 5 lat
    starsze. Lub nie oddajac, bo sie przedawnilo.

    J.



strony : [ 1 ] . 2 . 3



Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1