Co dalej z ceną złota? Eksperci podzieleni: 4000 czy 2800 USD za uncję
2025-07-08 09:15
Co dalej z ceną złota? Eksperci podzieleni: 4000 czy 2800 USD za uncję © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Polacy rzucili się na złoto. Ponad 44% wzrost popytu
Mimo upałów na zewnątrz i silnych wahań na rynkach, cena złota w ubiegłym tygodniu pozostała względnie stabilna. Wahania sięgały kilkudziesięciu dolarów, jednak tydzień zakończył się na poziomie podobnym do poniedziałkowego - około 3340 USD za uncję.Spadek na koniec tygodnia był efektem pozytywnych danych z amerykańskiego rynku pracy (Payrolls), które opublikowano wyjątkowo wcześniej – z uwagi na Dzień Niepodległości w USA. Wzmocniony dolar zadziałał klasycznie: cena złota chwilowo spadła.
Również od spadku notowań królewskiego metalu zaczął się kolejny tydzień - wedle stanu na poniedziałek 7 lipca, na godzinę 12, uncja złota wyceniana była na około 3310 dolarów amerykańskich.
To efekt tego, że administracja prezydenta Trumpa oficjalnie opóźniła wejście w życie wyższych ceł – nowe stawki zaczną obowiązywać nie 9 lipca, a dopiero 1 sierpnia dla krajów, które nie osiągną porozumień handlowych.
JP Morgan kontra Citi: złoto po 4000 czy 2800 USD?
Dwa spośród największych banków inwestycyjnych na świecie prezentują zupełnie odmienne wizje przyszłości rynku złota.
JP Morgan:
- złoto osiągnie 4000 USD za uncję w 2026 roku
- Chiny, poprzez fundusze ubezpieczeniowe, mogą silnie zwiększyć popyt
- ETF-y będą kontynuować zakupy – trend stały, choć mniej gwałtowny niż w kwietniu
- banki centralne utrzymają zakupy na dotychczasowym poziomie
Citi:
- złoto może spaść poniżej 3000 USD w przyszłym roku
- wzrost gospodarczy USA (tzw. "Trump put") zmniejszy popyt na metale szlachetne
- ETF-y zaczną realizować zyski i ograniczą zakupy
- chińskie fundusze mogą nie wykorzystać pełnego limitu zakupowego
Główna różnica pomiędzy przewidywaniami analityków JP Morgan i Citi leży w interpretacji tych samych danych – w szczególności dotyczących zachowania ETF-ów oraz siły gospodarki amerykańskiej w obliczu planowanych reform.
Wspólnym mianownikiem obu prognoz pozostaje uznanie, że złoto odgrywa rosnącą rolę w rezerwach banków centralnych. Kruszec wyprzedził euro i stał się drugim – po dolarze – składnikiem globalnych rezerw walutowych. To efekt między innymi:
- ograniczonego zaufania do amerykańskich obligacji
- geopolitycznych napięć i wojny handlowej
- długoterminowego trendu dywersyfikacji aktywów
Choć JP Morgan dostrzega w tym systemową zmianę, Citi uważa, że mamy do czynienia jedynie z „anomalią”, która ustąpi po ustabilizowaniu się sytuacji makroekonomicznej.
Trump zrywa negocjacje z Kanadą. Dolar pod presją
W reakcji na zapowiedź przez Kanadę 3-procentowego podatku od przychodów największych firm cyfrowych (np. Google, Meta, Amazon), Donald Trump zerwał trwające negocjacje handlowe i zapowiedział nowe taryfy celne.
Jednocześnie Meksyk, dotąd strategiczny partner USA, zapowiedział udział jako obserwator w nadchodzącym szczycie państw BRICS – co może mieć symboliczne znaczenie w kontekście dedolaryzacji i zmiany geopolitycznych sojuszy.
Niepewność wywołana działaniami Trumpa, który uważa, że Kanada powinna „stać się kolejnym stanem USA”, zamieszaniem na rynkach międzynarodowych oraz eskalacją napięć w globalnym handlu osłabia dolara, co z kolei sprzyja notowaniom złota.
Choć dane z amerykańskiego rynku pracy były mocne, co chwilowo oddaliło oczekiwania na obniżki stóp przez Fed, rynki nadal przewidują luzowanie monetarne – najpóźniej od września. Niektórzy prognozują, że jeszcze w 2025 roku może dojść do trzech obniżek.
RPP zaskakuje i obniża stopy
Z kolei w naszym kraju Rada Polityki Pieniężnej niespodziewanie obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc., do poziomu 5%, mimo że szybki odczyt inflacji CPI za czerwiec wyniósł 4,1% r/r – więcej niż oczekiwano.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński tłumaczył decyzję prognozami inflacyjnymi wskazującymi na powrót do celu (2,5%) już w lipcu. Szef NBP zapowiedział, że jeśli inflacja utrzyma się na tym poziomie, stopy mogą spaść nawet do 3%.
Decyzja RPP została uznana za zaskakującą i trudną do pogodzenia z danymi inflacyjnymi oraz PMI przemysłowym, który w czerwcu spadł do 44,8 pkt – najniżej od października 2023 roku, co sugeruje dalsze spowolnienie sektora przemysłowego.
Dodajmy, że w maju Narodowy Bank Polski dodał kolejne 6,2 ton do swoich rezerw królewskiego kruszcu, zwiększając je do łącznie 515,5 ton. To stanowi już 22,3% oficjalnych aktywów rezerwowych naszego kraju.
Złoto spokojne, ale gotowe do dalszych wzrostów
Złoto nadal jest uznawane za aktywo antykryzysowe i antysystemowe, gotowe do wzrostu w obliczu słabnącego zaufania do walut fiducjarnych. Choć jego cena w ostatnich dniach nie eksplodowała, to fundamenty dla wzrostów pozostają silne:
- banki centralne nadal kupują kruszec
- ETF-y zwiększają zasoby
- gospodarka USA znajduje się w fazie przejściowej
- dedolaryzacja postępuje powoli, lecz systematycznie
- ryzyko inflacyjne i handlowe nadal wiszą nad rynkiem
W tej sytuacji inwestorzy coraz chętniej kierują uwagę ku aktywom odpornym na presję polityczną i dewaluację – takim jak złoto. Królewski kruszec wciąż pozostaje aktywem strategicznym w długim horyzoncie – zarówno dla inwestorów, jak i państw.
autor: Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl, Grupa Goldenmark
oprac. : eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Finanse
-
EBC w gotowości wobec szoku energetycznego
-
Szybki rozwód? Nie z kredytem hipotecznym. Jak rozstać się ze wspólnymi zobowiązaniami po rozwodzie?
-
Świadczenie wspierające: ZUS ostrzega przed płatnymi pośrednikami. Jak skorzystać z pomocy za darmo?
-
Fundusz awaryjny jako podstawa bezpieczeństwa finansowego. Jak go zbudować i gdzie lokować środki?


Złoto bije rekordy cen i popytu. Efekt owczego pędu czy świadoma inwestycja?


Pożyczki na bardzo wysoki procent
