eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankiPhishing obok nas.
Ilość wypowiedzi w tym wątku: 26

  • 21. Data: 2025-06-03 16:15:18
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 03 Jun 2025 15:32:45 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
    > "J.F" <j...@p...onet.pl> writes:
    >> No ale jak piszesz - DMA miało 24 bit adres.
    >> Hm, czy aby na pewno? Nie pamiętam już tego 8237.
    >
    > Ja też nie, ale 24 bity pokutowały do lat 2000, więc raczej trudno to
    > pomylić.

    Mało mnie to w owym czasie interesowało, może i tak było.

    Tak czy inaczej - OS musi sobie jakies bufory zapewnić do obslugi
    sprzętu przez DMA.
    Gdzie one są, przy pamięci wirtualnej, to już mniej istotne.


    https://en.wikipedia.org/wiki/Intel_8237

    hm, kość jest 16-bit, linii adresu tylko 8, 8 dodatkowych
    multipleksowanych z danymi,
    a kolejne ... jak piszą - w dodatkowym latchu.
    Ale 4 czy 8 dodatkowe?
    Hm, w PC/8088 chyba tylko 4, już w AT wypadałoby 8 dodatkowych dać.
    Ale faktycznie - przy 386 potrzebne byłoby 16 dodatkowych ... albo
    starsze linie adresu były nieustalone.
    Przy mniejszej pamięci to nieustalenie nie przeszkadzało, ale przy
    większej - mogłoby być tragiczne. Choć może wymuszali tam 0 jakimś
    innym układem.


    Nie wiem, jak tam z szerokoscią słowa - przy 32 bitach danych,
    24 bity adresu mogą starczyc na 64MB ...

    Poza tym o ile pamiętam - wolne to było strasznie ... do dyskietek się
    nadawało.

    >> Jak czytam, to trzeba było dotykać.
    >> Autopilot się wyłączył, z braku IAS.
    >> A powietrze turbulentne.
    >
    > Procedura przewidywała pewne działania, ale jakby nie zrobili nic, to
    > wiele by się nie stało. Może by nieco zmienili kurs i wysokość.
    > Zresztą takich właśnie przypadków było sporo.

    No nie wiem - sporo samolotów z natury dość stabilnie lata,
    ale może jednak trzeba korygować ...

    >> Musiałbym jeszcze raz poczytać,
    >> Nie wiem skąd ta prędkośc, jeśli mieli silniki na pełnej mocy.
    >
    > Nawet jeśli, w co wątpię, to ciąg silników jest znacznie mniejszy niż
    > ciężar samolotu, w szczególności @ FL350+.

    Ale to by musieli zdrowo nos podnieść.

    >> Surowców i pracy Rosji nie brakuje.
    >
    > Ale odpowiednich surowców (materiałów, komponentów itd. - niekoniecznie
    > takich jak ruda) oraz odpowiednio wykwalifikowanego personelu już
    > częściej. Chociaż to rzeczywiście dziwne.
    >
    >> Dolarów też im raczej nie brakowało.
    >
    > Raczej wątpię. Jak ktoś ma duże potrzeby (np. w porównaniu do swojej
    > gospodarki i ludności) to niestety nie jest łatwo. Zresztą to nie muszą
    > być potrzeby militarne, przykłady widać co chwilę.

    No cóż - widać nawet teraz - "potrzeby ludności" są bardzo mało
    istotne. A co dopiero wtedy.
    Będzie 3/4 miski i pełna flaszka - będą zadowoleni.

    No ale potrzeby polskiego LOT też raczej mało istotne :-)

    J.


  • 22. Data: 2025-06-03 22:11:39
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: Krzysztof Hałasa <k...@p...waw.pl>

    "J.F" <j...@p...onet.pl> writes:

    >> Procedura przewidywała pewne działania, ale jakby nie zrobili nic, to
    >> wiele by się nie stało. Może by nieco zmienili kurs i wysokość.
    >> Zresztą takich właśnie przypadków było sporo.
    >
    > No nie wiem

    Ale ja wiem - dlatego napisałem.

    > Ale to by musieli zdrowo nos podnieść.

    To się sprowadza do tego, że przeciągnięcie samolotu (bez alpha floor
    protection itd) jest możliwe (a nawet nietrudne).
    --
    Krzysztof Hałasa


  • 23. Data: 2025-06-04 07:19:31
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Tue, 03 Jun 2025 22:11:39 +0200, Krzysztof Hałasa wrote:
    > "J.F" <j...@p...onet.pl> writes:
    >
    >>> Procedura przewidywała pewne działania, ale jakby nie zrobili nic, to
    >>> wiele by się nie stało. Może by nieco zmienili kurs i wysokość.
    >>> Zresztą takich właśnie przypadków było sporo.
    >>
    >> No nie wiem
    >
    > Ale ja wiem - dlatego napisałem.

    Opisy mówią, że drobne turbulencje mieli, i musieli jednak korygować
    przechyły ręcznie.

    >> Ale to by musieli zdrowo nos podnieść.
    >
    > To się sprowadza do tego, że przeciągnięcie samolotu (bez alpha floor
    > protection itd) jest możliwe (a nawet nietrudne).

    Nietrudne, ale zobacz pod jakim kątem te samoloty startują.

    Przy pełnej mocy silników - IMO - musieliby miec spory przechył,
    który byłoby czuć w locie poziomym.
    Piloci co prawda szkoleni do ignorowania tych odczuć, tylko patrzenia
    na przyrządy ... ale sztuczny horyzont też by pokazał.

    Też mi się wydaje dziwne, że nie dali rady z tego wyjsc - w koncu 3
    doswiadczonych pilotow i duuużo czasu, no ale nie wyszli - musiało być
    coś, co ich zbijało z dobrego tropu.
    Między innymi ta średnia z joystików, ale jak mowisz - było
    ostrzeżenie audio ...

    J.


  • 24. Data: 2025-06-05 00:17:43
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: Krzysztof Hałasa <k...@p...waw.pl>

    "J.F" <j...@p...onet.pl> writes:

    > Opisy mówią, że drobne turbulencje mieli, i musieli jednak korygować
    > przechyły ręcznie.

    Nie jest to przecież autopilot.

    > Nietrudne, ale zobacz pod jakim kątem te samoloty startują.

    To nie ma nic do rzeczy.
    Faktem jest to, że gdyby do niczego nie dotykali, nic złego by się
    najprawdopodobniej nie stało. Lekka dewiacja w poziomie i/lub w pionie
    i tyle. Po chwili wróciłyby wyniki szybkości i mogliby włączyć AP itd.

    > Przy pełnej mocy silników - IMO - musieliby miec spory przechył,
    > który byłoby czuć w locie poziomym.
    > Piloci co prawda szkoleni do ignorowania tych odczuć, tylko patrzenia
    > na przyrządy ... ale sztuczny horyzont też by pokazał.

    Mieli wszystkie dane oprócz szybkości IAS (wszystkich?), które utracili
    na pół minuty. Wiele załóg miało takie sytuacje i jakoś dały radę bez
    problemu.
    Przecież tam nawet nic nie wydarzyło się nagle - to był ustabilizowany,
    poziomy lot.

    > Też mi się wydaje dziwne, że nie dali rady z tego wyjsc - w koncu 3
    > doswiadczonych pilotow i duuużo czasu, no ale nie wyszli - musiało być
    > coś, co ich zbijało z dobrego tropu.

    To jest IMHO mniej istotne. Nie wiedzieli jak wygląda przeciągnięcie, to
    jest jasne. Przynajmniej ci dwaj. Mogli nie mieć takich doświadczeń. Ale
    to jest kwestia wtórna.

    To, co jest bardziej istotne, to to, że z byle powodu wprowadzili
    (wprowadził) maszynę w wariackie wznoszenie, co ze 100%
    prawdopodobieństwem nie mogło skończyć się niczym innym niż
    przeciągnięciem, i każdy pilot przecież o tym wie.

    Jaka była motywacja 2P do ciągnięcia tego drążka? Bo mógł?
    Bo Airbusa 330 "nie można" przeciągnąć? To jest podstawowa sprawa.
    --
    Krzysztof Hałasa


  • 25. Data: 2025-09-04 07:29:34
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: ąćęłńóśźż <c...@b...pl>

    U mnie na wydziale PW była pracownia z siecią PC-tów, chyba ośmiu, robiący za serwer
    bodajże 486 miał 64 MB RAM.
    Generalnie ulubione były porównania tej maszyny do wydziałowego RIADa


    -----
    > Praktyczne ograniczenie dla normalnego sprzętu to były 32 MB, 8 slotów po 4 MB.
    Możliwe że używałem płyty, która mogła mieć
    > dodatkowe 32 MB na specjalnej karcie, ale nie pamiętam już szczegółów. Może jakiś
    386 za $XXk mógł więcej, wtedy czegoś takiego
    > nie miał nikt w pobliżu.
    > Zresztą wtedy były już 486, tyle że bardzo drogie, i nie adresowały więcej RAM.


  • 26. Data: 2025-09-04 10:51:58
    Temat: Re: Phishing obok nas.
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl>

    On Thu, 4 Sep 2025 07:29:34 +0200, ąćęłńóśźż wrote:
    > U mnie na wydziale PW była pracownia z siecią PC-tów, chyba ośmiu, robiący za
    serwer bodajże 486 miał 64 MB RAM.
    > Generalnie ulubione były porównania tej maszyny do wydziałowego RIADa

    W czasach 486 wydziałowy riad może juz tylko z racji polityki
    wydziałowej był utrzymywany, lub jako węzeł BITNET/EARN, też nie
    wiadomo po co :-)

    Natomiast parę lat wcześniej ...
    RIAD na mojej polibudzie miał 2 MB RAM. Już po wymianie na
    półprzewodnikową. No i kilka napędów dysków, wymiennych, po 30MB
    każdy. No i parę terminali, do pracy dla studentów.

    Spectrum wiadomo - miał tylko 48KB RAM i zero dysku :-)
    Pecety już były, ale miały tylko 640kB RAM, dyski twarde ... zależy
    ile nabywca chciał zapłacić :-)
    I były podobnie szybkie jak ten Riad. Ale koprocesor FP trzeba było
    dokupić.
    Tylko początkowo było ich niewiele, bo były drogie.

    Potem się pojawiły AT286, typowo z 1MB RAM ... ale dostępne raczej ok
    600KB.
    I jak problem wymagał 1-2MB RAM, to Riad wygrywał.

    > -----
    >> Praktyczne ograniczenie dla normalnego sprzętu to były 32 MB, 8 slotów po 4 MB.
    Możliwe że używałem płyty, która mogła mieć
    >> dodatkowe 32 MB na specjalnej karcie, ale nie pamiętam już szczegółów. Może jakiś
    386 za $XXk mógł więcej, wtedy czegoś takiego
    >> nie miał nikt w pobliżu.
    >> Zresztą wtedy były już 486, tyle że bardzo drogie, i nie adresowały więcej RAM.

    Gdzies na początku lat 90-tych przyszło jakieś nieszczęscie, i pamięci
    RAM mocno podrożały. I nawet te 32MB było problemem ... finansowym.

    No i jeszcze kwestia zastosowań - po co tyle RAM?

    żeby obrabiać 500 stronnicowe ksiązki pod Wordem?
    Można i tak ...

    J.




strony : 1 . 2 . [ 3 ]


Szukaj w grupach

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1