eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.banki[Prasowka] Upadlosc konsumenckaRe: Upadlosc konsumencka
  • Data: 2008-12-31 13:10:19
    Temat: Re: Upadlosc konsumencka
    Od: "Szymon" <n...@o...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    > Proszę, litości... Znam kilku nauczycieli i każdy poza standardową pracą w
    > szkolę zarabia kilka razy tle na korepetycjach (stawka 50 zł za godzinę...
    > szkolną).

    Bandyci ;-) Kuratoria zakazują udzielania korepetycji i taki nauczyciel może
    mieć duże kłopoty, a jeśli jeszcze uczy dzieci ze swojej szkoły to nawet
    dyscyplinarka mu grozi. Zapytaj o program ministerialny "Szkoła bez
    korepetycji" to dowiesz się więcej.

    Niektórzy dodatkowo pracują w różnych szkołach
    > językowych (dotyczy nauczycieli języków obcych) i mają się całkiem nieźle.

    Tak, to wąska grupa językowców, którzy mają realne szanse na dorobienie. W
    zasadzie dotyczy to jedynie ang. i niemieckiego, bo popyt na rosyjski,
    włoski czy hiszpański jest niewielki.

    Do tego 2 miesiące wakacji, ferie, wszystkie święta i długie
    > weekendy wolne.

    To także nieprawda. Nauczyciel ma 6 tyg. wolnego. W pozostałym czasie jest
    do dyspozycji dyrektora. Te "wolne" wakacje i ferie to często zimowiska,
    kolonie, obozy - głównie w ramach wolontariatu. Co ciekawe - 1.11 wypadał w
    tym roku w sobotę i wiele osób w zamian dostawało dzień wolny. Nauczycieli
    to nie obowiązuje.

    I przede wszystkim : nikt nikogo nie zmusza do bycia
    > nauczycielem.

    Oczywiście masz rację. To kwestia powołania, a nie zmuszania. Niemniej z
    czegoś trzeba żyć i "lecąc po bandzie" może łatwo sobie nabić guza - czytaj
    upadłość.

    Jeśli ktoś jednak chce pracować 16h tygodniowo to niech
    > nie oczekuje płacy jak za 40h.

    Stary mit, w który już dzieci nie wierzą. Pensum dydaktyczne to 18h, a nie
    16. Przy czym nauczyciele przedszkola czy bibliotekarze mają wyższe.
    Dydaktyczne oznacza prowadzenie lekcji. Są jeszcze rady pedagogiczne,
    sprawdzanie prac, zeszytów, spotkania z rodzicami, prowadzenie dzienników,
    wypisywanie świadectw, ocen, statystyki, obowiązkowe szkolenia, wycieczki,
    prowadzenie zajęć dodatkowych charytatywnie, okienka, przygotowania do
    lekcji i milion innych rzeczy, o których przedszkolak już nawet wie.

    > Przypomina mi to jęczenie środowisk lekarskich jaki to zawód lekarza jest
    > marny i kiepsko płatny - pewnie właśnie dlatego rodzice ciągną do tego
    > fachu swoje dzieci.

    Lekarze nie mają ministerialnie ustalonych stawek, ale mogą negocjować je ze
    szpitalami. Czyli lekarz w Warszawie i Pcimiu nie zarabia tak samo. To dość
    istotna różnica.
    Nikt nie jęczy - pytałeś o zawody z pensją w okolicach 1200zł to podałem.
    Nauczycieli jest w PL ok. 600 tys. To największa grupa zawodowa.
    Jednocześnie najlepiej wykształcona (blisko 100% wykształcenie wyższe) i...
    najmniej zarabiająca.

    Tak do przemyślenia kwestia... jak to jest, że nauczyciele od lat starają
    się wymusić likwidację 18-godzinnego pensum i zastąpienie go 40-godzinnym,
    ale NORMOWANYM czasem pracy? Skoro mają tak dobrze pracując 18 godzin,
    ferie, wakacje itp. to kiego czorta chcą 40? (pomijam już fakt, że 40-godz.
    tydzień pracy jest wpisany w Kartę Nauczyciela).


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1