ZBP: Rekomendacja A do poprawy
2010-03-25 10:28
Przeczytaj także: Dyrektywa MiFID a polski sektor bankowy
Za najważniejsze uwagi wymagające raz jeszcze rozważenia sektor bankowy uznaje w szczególności:- Zastosowanie w całym tekście Rekomendacji podziału klientów wynikającego z dyrektywy MIFID. W naszej ocenie rekomendacja powinna zbyć zbieżna z regulacjami dyrektywy, a nie tworzyć nowego podziału na kontrahentów i klientów banku. Polskie banki będą musiały dokonać segmentacji klientów zgodnie ze standardami MIFID i nie widzimy uzasadnienia, aby dokonywania równoległego podziału klientów, ponieważ dublowanie takich działań podnosiłoby koszty banków, zwiększałoby obciążenia biurokratyczne, a jednocześnie nie przynosiłoby żadnych korzyści klientom.
- Proponujemy rezygnację z obowiązku otrzymywania przez bank pisemnego oświadczenia klienta potwierdzającego jego świadomość negatywnych konsekwencji, jakie mogą wyniknąć z transakcji spekulacyjnych. Dyrektywa MIFID nie nakłada takich obowiązków na instytucje finansowe uznając za wystarczające obecne metody dokumentowania kontaktów z klientami.
- Nakładanie na bank dodatkowego obowiązku, który sprowadza się w gruncie rzeczy do świadczenia usługi bardzo daleko idącego doradztwa nie jest ani uzasadnione, ani możliwe do wykonania w praktyce, ponieważ bank nie dysponuje np. informacjami dotyczącymi pozycji zabezpieczanej (czyli w gruncie rzeczy umów klientami z partnerami). Takie usługi powinny być świadczone przez podmioty zewnętrzne (np. firmy doradcze) za odrębną opłatą.
- Budzi wątpliwość, czy bank ma faktyczne możliwości dokonania oceny charakteru transakcji klienta – czy ma ona charakter spekulacyjny czy zabezpieczający. Rozwiązanie jest trudne dla banku do weryfikacji z uwagi na niechęć klientów do dzielenia się z bankiem pełną, bieżącą informacją na temat projekcji finansowych czy danymi o kontraktach, etc.
- Z racji rodzaju ekspozycji związanej z instrumentami pochodnymi do zabezpieczania transakcji najlepiej nadaje się gotówka lub papiery wartościowe. Innych sposobów ograniczenia ryzyka nie stosuje się w praktyce, dlatego proponowana w rekomendacji cesja wpływów nie powinna być rekomendowana jako forma zabezpieczenia transakcji.
- Sektor bankowy uważa, że niezasadne jest, aby każdy klient był powiadamiany o wysokości przyznanego limitu w transakcjach pochodnych oraz o konsekwencjach jego przekroczenia. Banki traktują ten limit jako wewnętrzny poziom akceptowalnego ryzyka na danym kliencie. Banki nie informują klienta jak duży kredyt może zaciągać. Przy transakcjach pochodnych powinno być podobnie. Zakomunikowanie wysokości limitu klientowi może powodować dążenie klienta do wykorzystania limitu. Jeżeli ta rekomendacja miałaby być wprowadzona w życie należałoby również doprecyzować, w jakich sytuacjach bank ma prawo „zawiesić” limit, który został zakomunikowany klientowi i de facto odmówić zawarcia transakcji.
Banki w Polsce: sny o potędze
oprac. : Marta Kamińska / eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Najnowsze w dziale Finanse
-
Szybki rozwód? Nie z kredytem hipotecznym. Jak rozstać się ze wspólnymi zobowiązaniami po rozwodzie?
-
Świadczenie wspierające: ZUS ostrzega przed płatnymi pośrednikami. Jak skorzystać z pomocy za darmo?
-
Fundusz awaryjny jako podstawa bezpieczeństwa finansowego. Jak go zbudować i gdzie lokować środki?
-
Gdzie firmy mają największe zaległości? Najnowsza mapa długów przedsiębiorstw





Pożyczki na bardzo wysoki procent