Rynki finansowe - prognozy na 2009 r.
2009-01-14 00:29
Przeczytaj także: Rynek akcji, obligacji i nieruchomości w 2008r.
OBLIGACJE
Obligacje uznawane są (błędnie) za substytut lokaty bankowej. Ceny obligacji na rynku wtórnym zmieniają się w kierunku przeciwnym do ich rentowności. Rentowność z kolei zmienia się na ogół w kierunku zgodnym ze zmianami poziomu oprocentowania lokat bankowych. Obecna sytuacja w Polsce jest jedynie wyjątkiem potwierdzającym tę regułę. Jeśli więc w przypadku stóp procentowych rozpoczęto już cykl obniżek, a w przypadku lokat bankowych zapewne w przyszłym roku będzie podobnie, to spadnie również rentowność obligacji. Będzie to oznaczać wzrost cen obligacji wcześniej wyemitowanych. Generalnie, w takiej sytuacji bardziej rosną ceny obligacji od dłuższym terminie wykupu i te, które mają oprocentowanie stałe. Wszystko wskazuje na to, że rok 2009 będzie czasem znaczących zysków na obligacjach. Może to okazać się ewenementem na światowym rynku, ponieważ hossa na rynkach obligacji w wielu krajach już się kończy – ze względu na już wcześniej dokonane drastyczne obniżki stóp procentowych. To może przyciągnąć kapitał portfelowy do Polski, a w efekcie umocnić naszą walutę.
Alfred Adamiec, Noble Bank
BUDŻET PAŃSTWA
Budżet państwa na 2009 r. nie był tworzony w warunkach zapowiadających dramatyczne spowolnienie gospodarcze. Grudniowe poprawki mimo wszystko nie zmieniły charakteru tego budżetu. Pozostaje on nadal raczej planem wydatków i kosztów na okres cechujący się w miarę normalnymi warunkami gospodarczymi (wprawdzie słabszym wzrostem, ale dość zrównoważonym). Tymczasem w wielu krajach świata rządy przestawiają się na działanie w ramach planów analogicznych do planów gospodarki wojennej. Sytuacja jest nietypowa i dla rozwiązania problemów konieczne będzie zastosowanie niestandardowych środków.
Nadal największy wkład w tworzenie PKB w naszym kraju będzie miała konsumpcja. W Polsce mało elastyczny rynek pracy chroni pracowników przed wstrząsami w postaci nagłych zwolnień z pracy – wspomaga więc konsumpcję gospodarstw domowych. Ale w 2009 r. odbije się to dosyć wyraźnie na rentowności firm. A za tym pójdzie obniżenie (w stosunku do prognoz) wpływów podatkowych CIT. Poza tym, mimo małej elastyczności rynku pracy, dojdzie do wzrostu bezrobocia. A to spowoduje słabsze wpływy podatkowe z podatku PIT, jak również wzrost wydatków o charakterze socjalnym.
Dużą szansą dla wzrostu gospodarczego są inwestycje – głównie te finansowane przez budżet państwa przy udziale funduszy europejskich. Intensyfikacja programów inwestycyjnych prowadzonych przez rząd i samorządy terytorialne mogłaby doprowadzić do zminimalizowania negatywnych skutków osłabienia tempa wzrostu eksportu czy spadku inwestycji podmiotów komercyjnych. Deficyt budżetowy nawet o skali 25-30 mld PLN, który wydaje się dziś najbardziej realny (w porównaniu z zaplanowanymi 18 mld PLN), nie doprowadziłby do zachwiania stabilności finansów publicznych, ani nie przekreślił naszej drogi do strefy euro.
Przeczytaj także:
Hossa czy bessa - co nas czeka w 2007 r.
Hossa czy bessa - co nas czeka w 2007 r.
oprac. : Open Finance
Więcej na ten temat:
rynek akcji, rynek obligacji, rynek nieruchomości, rynki finansowe, sektor bankowy





5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
