Techniczne wyprzedanie rynku
2007-03-01 11:20
Przeczytaj także: Chińska giełda powodem spadków
W USA też zostanie opublikowany podobny indeks (ISM), ale w Stanach sektor przemysłowy to mniej niż 20 procent całej gospodarki, więc znaczenie tego indeksu jest coraz mniejsze.
Jednak zdecydowanie lepiej byłoby dla ogólnego obrazu gospodarki, gdyby w tym segmencie nie utrzymywała się recesja (ostatnie dane mówiły, że region w niej tkwi). Jednak jedynie spory spadek/wzrost indeksu może wpłynąć na nastroje graczy. Wzrost pomógłby dolarowi i chyba tym razem również akcjom. Gracze już trochę się boją spowolnienia gospodarczego, więc dobre dane by ich uspokoiły.
Przed otwarciem sesji w USA dowiemy się jeszcze, jak wygląda sytuacja na rynku pracy. Zostanie opublikowany raport Challengera (o planowanych zwolnieniach) oraz tygodniowy raport o ilości noworejestrowanych bezrobotnych. Pierwszy raport od dawna nie wywołuje nawet drgnięcia na rynkach finansowych. Drugi coraz mocniej na nie wpływa. Im gorsze będą te dane, tym gorzej dla dolara, ale tym lepiej dla akcji, bo gracze niezbyt przejmują się rynkiem pracy, a bardzo chcą obniżki stóp, którą słabość rynku pracy mogłaby przyśpieszyć. O tej samej porze zostanie opublikowany raport o przychodach i wydatkach Amerykanów. Pokaże on, czy wzrasta zagrożenie inflacją (przychody) i jak chętnie Amerykanie sięgają do portfela. Im więcej wydają, tym lepiej dla gospodarki, a tym samym i dla akcji.
I to jednak jeszcze nie wszystko, bo pół godziny po otwarciu sesji w USA zostaną opublikowane raporty, które dotyczyć będą sytuacji na rynku nieruchomości. Chodzi o raport o cenach domów w 4. kwartale publikowany przez Office of Federal Housing Enterprise Oversight (OFHEO) oraz o dane o wydatkach na konstrukcje budowlane. Im lepsze będą te raporty, tym lepiej dla dolara i właścicieli akcji, którzy coraz bardziej niepokoją się sytuacją na tym rynku. Dla rynku akcji duże znaczenie mogą też mieć raporty kwartalne dużych spółek, których w czwartek będzie sporo. Jak widać rynek może otrzymać bardzo dużo impulsów, które mogą pomóc każdej ze stron giełdowej gry, więc stawianie prognozy odnośnie zakończenia sesji nie ma specjalnego sensu.
W środę złoty stabilizował się nie reagując ani na umocnienie dolara, ani na groźby Samoobrony, która ostrzegła, że może wyjść z koalicji, jeśli wicepremier Zyta Gilowska nie zmieni rozporządzenia w sprawie biopaliw. Mimo spadku kursu EUR/USD, nasza waluta nawet się wzmacniała. Zachowanie rynku daje nadzieję na uspokojenie sytuacji. Niczego nie zmieniło to, że Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła, po dwudniowym posiedzeniu, iż stopy procentowe się nie zmieniły. Czekano jednak przede wszystkim na komentarz do tej decyzji. Okazało się, że co prawda Rada grozi podwyżkami stóp, ale twierdzi, że w krótkim okresie inflacja będzie "wyraźnie niższa", niż w styczniowej projekcji CPI. Z tego wniosek, że nie będzie się śpieszyła z podwyżkami stóp. To, już wieczorem, umocniło naszą walutę zarówno do dolara, jak i do euro. Dzisiaj powinniśmy już zacząć znowu naśladować ruchy kursu EUR/USD, a kierunek zostanie ustalony po publikacji danych makro w USA.
USA: dane lepsze od oczekiwań nie pomogły
oprac. : Piotr Kuczyński / Xelion





5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
