eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankikredyty frankowe - podstawyRe: kredyty frankowe - podstawy
  • Data: 2017-05-31 16:17:19
    Temat: Re: kredyty frankowe - podstawy
    Od: "J.F." <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Użytkownik "Poldek" napisał w wiadomości grup
    dyskusyjnych:ogmcso$587$...@n...news.atman.pl...
    W dniu 2017-05-25 o 10:40, Wojciech Bancer pisze:
    > On 2017-05-25, Poldek <p...@i...eu> wrote:
    > [...]
    >>> Jest oczywista korelacja między inflacją, a stopami %.
    >>> Na wzrost inflacji się nie zanosi, ponieważ nie zanosi się na
    >>> zmniejszenie wydobycia ropy w USA. To przekłada się na mały popyt
    >>> na
    >>> import ropy z Rosji i krajów OPEC -> niskie ceny ropy -> niskie
    >>> ceny
    >>> wszystkiego.
    >> Piszesz tylko o czynnikach zewnętrznych, a mamy tez wewnętrzne.
    >> Nasza inflacja nie stoi tylko ropą. :)
    >
    >Napisz czym?
    >Jeżeli ceny ropy będą wzrastać, to pojawi się inflacja.

    Nie sama ropa czlowiek zyje. Ktos ma pod reka dane za ile tej ropy
    kupilismy i jaki to % PKB ?
    albo wykres jak wygladala cena ropy w PLN przez ostanie 10 lat - i
    porownac z inflacja.

    Chocby srednia pensja rosnie, i to mocno ostatnio, a to wplywa na
    inflacje z obu stron.

    Czynnikiem stabilizujacym jest tu IMO obecna polityka monetarna.
    NBP nie moze emitowac pustych zlotowek, rzad ma limity - to sie jakos
    trzyma.
    Ale kiedy PiS to obejdzie ?

    >Faktycznie zagrożeniem jest to, że obecne ceny ropy wydają się
    >niskie.

    O ile pamietam, to cena ropy wplywa u nas dosc istotnie na bilans
    handlu zagranicznego.
    A to z kolei wplywa na kurs zlotowki ... i dalej na wibor i inflacje.

    >Jeżeli są niskie, to znaczy, że jest ew. przestrzeń do wzrostu.
    >Przeciwko ewentualności wzrostu cen ropy przemawia globalna
    >geopolityka.
    >Jak już wspomniałem wcześniej niskie ceny ropy są instrumentem
    >dominacji USA nad Rosją. Tu wiele się nie zmieni. USA nie będą
    >ograniczać wydobycia aż do czasu, gdy wdrożą inne źródła energii na
    >dużą skalę.
    >Z drugiej strony mam tu archiwalne numery The Economist z 2007 roku w
    >których są sążniste artykuły, że ropa jest droga (120$), bo musi być
    >droga i będzie jeszcze droższa (200$). Jako uzasadnienie podawano, że
    >rośnie popyt w krajach rozwijających się, a wydobycie i przetwórstwo
    >jest (było) głęboko niedoinwestowane przez szereg wcześniejszych lat.

    Ale wiesz, potem przyszedl rok 2008, banka pekla, przemysl zredukowal
    produkcje, zredukowal zarobki, i konsumpcja ropy spadla.

    > Te gruntownie uzasadnione prognozy poważnych ośrodków okazały się
    > zupełnie nietrafne. Więc może być różnie. Ale patrząc na Trumpa nie
    > wydaje się, żeby dążył do zmniejszenia wydobycia ropy w USA i
    > podwyższenia jej cen na globalnym rynku.

    Ale teksanscy sponsorzy partii sa za :-)

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1