eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankidobicie frankowcówRe: dobicie frankowców
  • Data: 2015-01-17 21:16:45
    Temat: Re: dobicie frankowców
    Od: Pete <n...@n...com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 2015-01-17 o 16:59, Budzik pisze:
    > Użytkownik Karol c...@h...com ...
    >
    >
    >>> Aha, czyli mozna klientowi powiedziec wszystko byleby złozył podpis -
    >>> nie akceptuje takiego podejscia.
    >>>
    >> Klient biorący na siebie takie zobowiązanie ma przede wszystkim
    >> myśleć. Banki to nie instytucje charytatywne, chcą zarobić jak
    >> najwięcej jak najmniejszym kosztem.
    >>
    > To tak jakbys powiedział, ze naprawiajac komputer mam co prawda zapłacic
    > specjaliscie ale jednoczesnie mam myslec i naprawic sobie sam.
    > Po to płace specjaliscie w danej dziedzinie, zeby korzystac z jego wiedzy.
    > Banki natomiast korzystały zn iewiedzy klientów zamiast te wiedze
    > pogłębiać.

    Posługując się analogią serwisu komputerowego - serwisant wymienia Ci
    dysk na większy i daje Ci wybór - używany za 50% ceny i nowy za 100%.
    Daje Ci wybór.
    Tak samo działa bank. Daje wybór (zakładając, że klient wie co to waluta
    obca)

    >
    >> Ty możesz nie akceptować podejścia bankierów i z tym się zgadzam, ale
    >> nie akceptuję też kompletnej ignorancji i bezmyślności bądź co bądź
    >> dorosłych ludzi.
    >>
    > A ja nie akceptuje Twojego podejscia, ze bank jest od tego, aby namówic
    > mnie na złożenie podpisu.

    Bank miał głęboko w ... na co się zdecydujesz. Jemu zależy na marży, a
    czy ona będzie z kredytu w PLN czy z CHF to już szczegól.

    >
    >>> Aha, czyli mam sie znac na bankowosci lepiej niz bankierzy? Dziwne...
    >>> To za co ja im płace?
    >>>
    >> Czy sprawdzenie wykresu jakiejkolwiek obcej waluty jest wiedzą
    >> tajemną? Gdzie tutaj jest wymagana znajomość bankowości.
    >>
    > Skoro tego nie rozumiesz...
    > Po co miałbym sprawdzac wykresy skoro pracownik banku karmii mnie tekstami
    > w stylu:
    > niech sie pan niczym nie przejmuje, nawet jezeli kurs mocno wzronie to
    > zpałaci Pan 200zł wiecej raty... I tak bedzie Pan do przodu.

    Ale tak jest, że ciągle kredyt CHF wzięty w 2008 roku kosztuje do
    dzisiaj ok 10% mniej od PLN.

    Tylko płacz się podnosi, bo PLN jest teraz bardziej opłacalny, a to
    miało być na wieki na odwrót :P

    >
    >> Bankierom płacisz za możliwość kupienia czegoś na co nie masz gotówki
    >> w danym momencie (albo na co Cię kompletnie nie stać, zależy jak na to
    >> patrzeć).
    >>
    > Nie tylko.
    >
    >> Kto powiedział, że bankier to dobry wujek prowadzący Cię za rączkę? Ja
    >> rozumiem, że duża część Polaków traktuje banki jako instytucje
    >> zaufania społecznego i nie wiem skąd się to wzięło.
    >>
    > Bo tak powinno być.

    Gdyby tak było, to bank w ogóle nie sprzedawałby kredytów, bo to samo
    zło jest.
    >
    >>> A mimo to uwazasz, ze takie postepowanie jest uczciwe i akceptowalne
    >>> bo miałes wieksza wiedze niz ogól i potrafiłes uchronić się przed
    >>> oszustami. Dziwne.
    >>>
    >> Takie postępowanie byłoby nieuczciwe gdyby w umowie kredytowej był
    >> zawarty zapis o niezmienności kursu waluty, a bank wymagał rozliczania
    >> zgodnie z obowiązującym danego dnia kursem.
    >>
    > Widzsz, ja brak informacji, informacje niepełną i wykorzystanie niewiedzy
    > wielu klientów tez uwazam za nieuczciwosc. Kwestia standardów.

    Jeśli ktoś nie zdaje sobie sprawy z jakimi konsekwencjami wiąże się
    kredyt (w jakiejkolwiek walucie) to powinien isć do sądu i siebie
    ubezwłasnowolnić, żeby sobie więcej szkody nie narobił.

    --
    Pete

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1