Strefa euro: sprzedaż detaliczna spadła w IV 2008
2008-06-04 18:12
Przeczytaj także: Dziś poznamy rynek pracy i usługi w USA
Wtorkowe spadki na Wall Street były tylko pozornie pretekstem wyprzedaży akcji w Europie, a silną falę pesymizmu, która przelała się w środę przez europejskie parkiety, tłumaczą słabe dane makroekonomiczne z regionu. W kwietniu o 2,9 proc. r/r spadła sprzedaż detaliczna w strefie euro (miesiąc wcześniej spadła o 2,3 proc.), a wskaźnik PMI w sektorze usług wskazał na dekoniunkturę w Hiszpanii, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Inwestorzy nie mieli więc zbyt wielu pretekstów do kupowania akcji (może tylko niższa cena ropy?), a informacje zza oceanu jedynie pogarszały sytuację. Notowania kontraktów terminowych na stopy procentowe pokazują, że rynek stawia jednoznacznie na większe problemy banków w pozyskiwaniu finansowania, a w połączeniu z ciągle nieoficjalnymi pogłoskami o podbramkowej sytuacji w Lehman Brothers, nikt rozsądny nie powie z całą odpowiedzialnością, że najgorsze już za nami.WALUTY
W środę poznaliśmy majowy wskaźnik PMI obrazujący aktywność przedsiębiorstw w sektorze usług, i chociaż w całym eurolandzie był on zbieżny z oczekiwaniami (50,6 pkt), to jego cząstkowe składowe przemawiają wyraźnie za spowolnieniem w regionie. Wynik powyżej 50 pkt. wskazuje na rozwój, a poniżej tego poziomu znalazły się w maju Włochy, Hiszpania oraz Wielka Brytania i tylko Niemcy zawyżyły średnią zaskakując pozytywnie (wskaźnik PMI wzrósł do 53,8 pkt). Jeśli dodamy do tego spadającą kolejny miesiąc sprzedaż detaliczną w krajach strefy euro, jasne stanie się, dlaczego europejska waluta traciła w środę na wartości. Z drugiej strony dane z USA również miały negatywny wydźwięk i zadaniem inwestorów na dzisiaj było zdecydować, nie który region rozwija się szybciej, ale który hamuje szybciej. Kurs eurodolara o godz. 15.30 czasu warszawskiego wynosił 1,544, czyli o 0,7 proc. mniej niż we wtorek.
Złoty zachowywał się w środę bardzo stabilnie. Euro podrożało o 0,1 proc. do 3,374 PLN, a za dolara amerykańskiego płacono o 0,2 proc. więcej niż dzień wcześniej, tj. 2,186 PLN. Frank szwajcarski kosztował 2,097 PLN (+0,3 proc.).
fot. mat. prasowe
Przeczytaj także:
Warszawska giełda mocno zareagowała na sankcje
Warszawska giełda mocno zareagowała na sankcje
oprac. : E. Szweda, Ł. Wróbel, Ł. Mickiewicz / Open Finance
Więcej na ten temat:
komentarz giełdowy, WIG20, giełdy światowe, obroty akcjami, prognozy giełdowe, komentarz walutowy, surowce






Jak kupić pierwsze mieszkanie? Eksperci podpowiadają