Raport General Electric pogrążył rynki akcji
2008-04-14 10:29
Przeczytaj także: Analitycy i szef Fed podnoszą indeksy w USA
Nie wiem jednak jak gracze dzisiaj przyjmą informacje Sunday Times, który poinformował, powołując się na niezidentyfikowanych analityków, że Citigroup i Merrill Lynch w tym tygodniu zszokują rynki informacją o 15 miliardów dolarów dotychczas nieujawnionych strat. Jeśli ta informacja zostanie przyjęta poważnie to przecena może być kontynuowana. Jest jednak i pozytyw: WSJ napisał, że Wachovia (czwarty amerykański bank) zostanie wspomożona kapitałem 7 mld USD przez prywatnych inwestorów. Poranne zachowanie indeksów w Azji (duże spadki) teoretycznie sygnalizuje, że przeważą minusy, ale Azjaci zachowują się często inaczej niż gracze w Europie i USA, więc na tych dwóch rynkach wszystko jeszcze jest możliwe.
GPW rozpoczęła piątkową sesję sporym wzrostem indeksów z nawiązką odrabiając czwartkowe straty. Nasi gracze poszli po prostu śladem giełd azjatyckich i europejskich. Liderami były banki i spółki surowcowe. Od początku sesji indeksy osuwały się, ale widać było, że rynek ma ochotę na więcej. Jednak raport i prognozy General Electric zmieniły nastroje w Europie, a to natychmiast sprowadziło WIG20 wpierw do poziomu czwartkowego zamknięcia, a potem dalej na południe. Indeks spadł o ponad trzy procent.
Tak wyglądają sesje na małoobrotowym rynku. Wzrosty indeksów zmniejszają aktywność, a byle impuls doprowadza do nieproporcjonalnych skutków. Nieproporcjonalnych, bo przecież indeksy w Europie i Ameryce Południowej spadły dużo mniej niż w Warszawie. Teoretycznie najgorsze jest to, że znacznie wzrósł obrót. Książkowa wiedza każe twierdzić, że wzrosty na małym obrocie i spadki na dużym są sygnałem kontynuacji rynku niedźwiedzia. Tyle tylko, że ta teoria nie zawsze w Warszawie się sprawdza. Można na przykład założyć, że popyt się odsunął daleko w dół, ale był bardzo duży, czyli, że wystarczy wyraźniejszy spadek indeksów, żeby znacznie wzrosła chęć do kupna akcji.
To jest jednak jedyny pozytyw. W ciągu jednej sesji znikły zyski z poprzedniego tygodnia, a na oscylatorach pojawiły się sygnały sprzedaży. Znowu pojawiło się zagrożenie testowania styczniowo – marcowych minimów. Nie przypuszczam, żeby te wsparcia zostały wkrótce przełamane, ale w tej chwili bardziej prawdopodobne jest wejście rynku w trend boczny niż kontynuowanie korekty wzrostowej. Sytuacja zmieniłaby się tylko wtedy, gdyby w ciągu najbliższych 2 dni WIG20 odrobił straty.
Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji.
USA: dane lepsze od oczekiwań nie pomogły
1 2
oprac. : Piotr Kuczyński / Xelion





5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
