eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyPorady finansowe › Koniec carry trade?

Koniec carry trade?

2007-03-15 12:35

Co ma wspólnego japońska gospodarka z globalną spekulacją? Bardzo wiele. Za sprawą zakrojonego na masową skalę procederu zwanego carry trade.
Idea mechanizmu jest prosta. Zaciągamy kredyt w walucie kraju mającego niskie stopy procentowe, jak np. Japonia. Wymieniamy jeny na walutę dającą oprocentowanie znacznie przewyższające koszt naszego kredytu i inwestujemy w denominowane w niej aktywa (np. obligacje, akcje w USA lub na rynkach wschodzących). Odsetki z zagranicznych operacji kapitałowych znacznie przewyższają koszt kredytu i interes kręci się w najlepsze. Po pewnym czasie możemy zakończyć inwestycję, odwracając transakcje: sprzedajemy dochodowe zagraniczne papiery i wracamy do wyjściowej waluty, aby spłacić swoje zobowiązania. Carry trade wygląda wręcz na perpetuum mobile.

Są tutaj jednak ukryte pułapki, które mogą doprowadzić do ruiny zaślepionego widmem zysków spekulanta. Nawet w przypadku inwestycji w dość bezpieczne papiery dłużne istnieją dwa rodzaje ryzyka, których nie można bagatelizować: ryzyko stopy procentowej oraz kursu walutowego. Jest oczywiście jeszcze ryzyko rynkowe, które trzeba brać pod uwagę zwłaszcza na mniej stabilnych rynkach wschodzących. Wszystkie trzy kategorie ryzyk współistnieją, jednak jednoczesne nasilenie awersji do nich może zasiać na rynkach finansowych prawdziwą pożogę.

Ryzyko stopy procentowej

Z punktu widzenia opłacalności carry trade niekorzystne jest podwyższenie kosztu kredytu w walucie, w której spekulant się zadłużył. Obniżka stóp procentowych dla waluty docelowej również nie jest pomyślna. W obu przypadkach obniża się dyferencjał stóp proc., zmniejszając opłacalność inwestycji.

Główna stopa japońska po niedawnej podwyżce wynosi 0,5 proc. Tymczasem w USA kształtuje się ona obecnie na poziomie 5,25 proc. i powoli narasta oczekiwanie na jej obniżkę. Nawet gdyby japońskie stopy podniesiono w br. o kolejne 50 pb, a amerykańskie o tyle samo obcięto, to wciąż pozostaje 3,75 proc. różnicy na korzyść stopy dolarowej. Znacznie bardziej kuszące są liczne rynki wschodzące, gdzie lokalne stopy są dużo wyższe (np. w Brazylii 13 proc., a w Turcji aż 17,5). Nawet w razie ewentualnych głębokich cięć stóp na tamtych rynkach różnica pozostaje znaczna.

Problem w tym, że ryzyko stopy procentowej nie jest autonomiczne. Decyzje władz monetarnych są pochodną tempa rozwoju gospodarczego poszczególnych krajów. Bieżące dane makroekonomiczne kreują politykę monetarną i koszt pieniądza, przez co posiadają wielką moc rozbudzania oczekiwań rynkowych. I właśnie te oczekiwania zwykle przekładają się na nagłe ruchy na rynkach walutowych.

 

1 2 3

następna

oprac. : expander

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: