eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.bankijak tacy debileRe: jak tacy debile
  • Data: 2025-01-08 20:01:37
    Temat: Re: jak tacy debile
    Od: Dawid Andrzej Rutkowski <d...@w...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Wed, 8 Jan 2025, Piotr Gałka wrote:

    > W dniu 2025-01-03 o 20:12, J.F pisze:
    >
    >> Ale nadal gdzies zmienic musi.
    >> Jesli załozymy, ze w kolejnej firmie jest takie samo ryzyko 1%,
    >> to nadal jest.
    >
    > Wyciąłeś z mojej wypowiedzi to, że moim zdaniem gość jak wtopi raz to zmieni
    > swoje podejście i będzie to miało jakiś wpływ na łączny poziom ryzyka.

    Na poziom ryzyka - może tak, ale raczej nie na całkowity koszt. Poziom
    ryzyka można pewnie nawet obniżyć - ale będzie drożej. A że ryzyko jest
    "prawdopodobieństwowe" (czyli wtopa się zdarzy albo nie), ale koszty już
    nie, to będzie drożej na pewno, a bezpieczniej - niekoniecznie ;)

    > Jak założyć, że gość się wcale nie przejmie i wszystkie kolejne wymiany wyśle
    > do tego samego kantoru to ja obstawiam, że poziom ryzyka dla kolejnych
    > transakcji nagle wzrósł do prawie 100%.

    No cóż, są widać i tacy - m.in. bohater artykułu, który tak wzburzył
    naszego OP Pitera, ten, co zdobył 20-sekundową sławę w internetach
    całkiem niemałym kosztem.
    Choć kto wie, może mu cinkciarz odda.

    > A to zadanie z całką było w ramach olimpiady, ale do rozwiązania w domu.
    > Jestem prawie pewien, że na p.m.e o tym najdalej pół roku temu rozmawialiśmy.
    > Przed wysłaniem rozwiązania pokazałem je mamie i mi powiedziała, że zamiast
    > tych moich 3 stron wynajdywania całki to powinienem napisać takiego robaka i
    > zaraz mam wynik.
    > Ale ja uznałem, że jak czegoś nie mieliśmy to nie wolno mi użyć więc wysłałem
    > tak jak sam zrobiłem i dostałem się na następny etap.

    Cóż, po prostu wynalazłeś całkowanie.
    Co to, tylko Newtonowi czy Leibnizowi wolno? ;>
    Zresztą oni też nie byli ostatni, np. mój wujek do dziś (a na wiosnę
    kończy 93 lata - ściślej biorąc jest to wujek mojej mamy) wymyśla nowe
    matematyki, m.in. są wśród nich całki o stopniu ułamkowym.
    Podobno miewa to bardzo praktyczne i nieoczywiste zastosowania,
    np. wyliczanie, w które miejsce wielkiego kawała blachy na kadłub okrętu
    przywalić podobnie wielkim młotem, żeby się wygło tak jak chcemy...

    A i mi kiedyś przyszło wymyślać matematykę, którą ktoś już kiedyś
    wymyślił, bo na egzaminie z analizy drugiej dr Ewa (echh, ten Zakład Metod
    Matematycznych Informatyki na elektronice, ciekawe, jak ta dr Ewa
    wyglądała 20 lat wcześniej, bo nawet wtedy, gdy ja już studiowałem, robiła
    jeszcze pewne wrażenie - a i godną następczynię w postaci takiej jednej
    młodej kici też pracującej w tym zakładzie miała) uparła się, że na
    czwórkę trzeba zdać u niej też jakąś teorię i na mnie padło wyprowadzenie
    warunków Cauchy-Riemanna (poprzedni się z tego wyłgał i dostał coś innego,
    ale dr Ewa miała na to widać dużą ochotę, bo mi już się wyłgać nie
    pozwoliła) - i mimo że z teorii byłem zielono-betonowy, jakoś się to
    udało.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1