eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseGrupypl.biznes.wgpwArmagedon.Re: Armagedon.
  • Data: 2011-09-21 18:46:56
    Temat: Re: Armagedon.
    Od: root <r...@v...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Dnia Wed, 21 Sep 2011 17:45:20 +0200, Zbyszek napisał(a):

    > Dnia 21-09-2011 o 13:06:03 <a...@v...pl> napisał(a):
    >
    >> Tia,
    >> chętnie mówi się o Grecji i innych, gdzie są podstawy by ich troszkę do
    >> ziemi
    >> przygnieść jak to na kapitalizm przystało, ale co się dzieje ze
    >> złotóweczką?
    >> Wykresy zaczynają zapowiadać armagedon, czyżby sen o mocarstwie pryskał.
    >> Najwyraźniej 6 lat rządów koalicji popsiusiu i przylepców znowu
    >> doprowadził na
    >> skraj katastrofy??? Problemem jest, że zapowiada się następna kadencja
    >> czego
    >> jeszcze nie eksperymentowaliśmy. Tego pacjent może nie wytrzymać.
    >>
    >
    > trochę tragizujesz, ale słabość PLN jest porażająca. EUR rośnie, PLN
    > słabnie.
    > Technicznie są do tego przyczynki, możemy podejść nawet do historycznych
    > szczytów.
    > Widzę też tu rolę SNB.
    >
    > Są osoby, które widzą plusy tej sytuacji.
    > Zyskuje eksport. BGK może sprzedawać zapasy EUR po tłustych wycenach, więc
    > państwo zarobi.
    >
    > A płaci za to szaraczek, nawet bez kredytu - w zakupach i benzynie.
    > No i ci co lokowali w fundusze typu "stabilne euro" licząc na działania
    > NBP i wąski zakres wahań.

    A ja widzę że słaba złotówka, to wcale nie tak dobrze dla kraju
    rozwiniętego - takiego jak Polska. Nasz eksport zdaje się zależeć od
    Niemiec. A jak Niemiec nie kupi to - chocby za darmo - Polak nie sprzeda.
    Ogólnie nie przeceniałbym wpływu taniej złotówki na wyniki eksportu,
    zwłaszcza że wszędzie się sypie a światowy popyt zmaleje w przyszłym roku
    pewnie gdzieś o połowę.
    Chyba import jest ważniejszy od eksportu co widać po 20letnim deficycie w
    obrotach handlowych a skoro tak, to nasz standard życia zależy głównie od
    dystrybucji dóbr importowanych. Ogólnie wyjdzie z tego gigantyczna drożyzna
    (inflacja).
    Jak dodać do tego fakt, że nie mamy prawie przemysłu o jakiejś rozwiniętej
    technologii (może poza chemią), to możemy sobie z tym naszym rodzimym
    badziewem wyjść gdzieś na targ w Słubicach i spróbować coś sprzedać
    emerytom niemieckim.
    No i jeszcze bezrobocie. Póki co - jeszcze znośne, bo osłabione przez
    masowe wyjazdy młodych. Ciekawy jestem jednak jak długo będziemy w stanie
    kształcić inżynierów, żeby po kilku latach bezpłatnej nauki stąd
    wyjeżdzali. Nie wystarczą reklamy w TV z cyklu "studiuj kierunki
    techniczne" jeśli nie ma możliwości zatrudnienia i godziwego wynagrodzenia
    tu w kraju. To jakaś kosmiczna komedia pomyłek.

    Ufff no to tyle na razie narzekania.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1