Jaka sprzedaż detaliczna w USA?
2007-09-14 10:06
Przeczytaj także: Cena ropy ustanawia rekord wszech czasów
Surowce i posiedzenie FOMC prowadzi indeksy na północ
Czwartek nasza waluta rozpoczęła od stabilizacji. Trzeba odnotować, że kursy walut nie rosły nawet wtedy, kiedy kurs EUR/USD osuwał się. To sygnalizowało, że nasza waluta jest nadal bardzo silna. Przed południem, kiedy kurs EUR/USD spadał już całkiem mocno, złoty zaczął tracić. Niczego nie zmieniła publikacja danych o inflacji, ale z pewnością nie pomogły one naszej walucie. W sierpniu inflacja CPI wzrosła tylko o 1,5 proc. (oczekiwano wzrostu o 1,9 proc.), co nieco zmniejszyło prawdopodobieństwo podwyżki stóp. Lekkie umocnienie dolara i te dane doprowadziły do osłabienia naszej waluty do euro i dolara.
Taka korekta już się naprawdę rynkowi należała, bo kurs USD/PLN spadał przed nią 6 dni z kolei. Dzisiaj kierunek kursów walut zostanie ustalony po publikacji danych o sprzedaży detalicznej w USA. Przed weekendem często pojawia się korekta, ale gdyby kurs EUR/USD wzrósł to jej nie zobaczymy.
GPW rozpoczęła czwartkową sesję małym spadkiem indeksów. Nie różniła się tym zachowaniem od innych giełd europejskich. Mogło nawet dziwić, że skala zniżki nie była nieco większa, bo nikogo nie zaskoczyłoby, gdyby rynek odreagował dość niezwykłe zakończenie środowej sesji. Bycze nastawianie rynku widać było już przed 11.00, kiedy to indeksy błyskawicznie wróciły do poziomu zamknięcia środowej sesji, a potem WIG20 go przełamał. Najlepiej zachowywały się spółki sektora paliwowego pod wodzą Lotosu (cena ropy trzymała się blisko poziomu 80 USD za baryłkę) oraz Prokom ciągle dyskontujący fuzję z Asseco (mocno odbijały też ceny akcji tej ostatniej spółki). Przede wszystkim jednak wzrost indeksów napędzany był zwyżką kontraktów.
Na godzinę przed otwarciem sesji w USA, kiedy na północ ruszyły indeksy na innych giełdach europejskich, popyt na GPW przycisnął i WIG20 zaczął szybko rosnąć. Nadal jednak mniejsze spółki nie chciały drożeć – MWIG40 spadał. Obrót był tym razem wyższy, co zwiększa prognostyczną wartość zwyżki. Dzięki temu wzrostowi wygenerowane zostały sygnały kupna, ale w dalszym ciągu należy tę zwyżkę traktować jako ostatnią podfalę korekty wzrostowej. Dzisiaj losy sesji rozstrzygną się po 14.30, czyli po publikacji danych w USA. Rynkowi należy się już korekta, ale jeśli nawet taką zobaczymy to nie powinna być duża.
Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji.
USA: dane lepsze od oczekiwań nie pomogły
oprac. : Piotr Kuczyński / Xelion





5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
