eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseArtykułyAnalizy i komentarzeGiełdy azjatyckie: przecena w Chinach

Giełdy azjatyckie: przecena w Chinach

2007-06-05 10:05

Przeczytaj także: Dziś inflacja PPI w strefie euro

Uwaga zwrócona będzie na dane o sektorze usług w USA, gdzie stanowi on więcej niż 80 procent całej gospodarki. Nie oczekiwałbym gwałtownych ruchów indeksów w wyniku tej publikacji o ile nie dojdzie do koincydencji, kiedy to wyraźnie spadnie indeks główny i równie wyraźnie wzrośnie subindeks cenowy. To osłabiłoby wyraźnie rynek akcji. Dla dolar najlepszym układem byłby wzrost obu tych indeksów.

Na godzinę i 15 minut przed startem sesji w USA rozpocznie się też panel dyskusyjny, w którym udział wezmą szefowie Rezerwy Federalnej USA, Europejskiego Banku Centralnego i Banku Japonii. Nie sposób przewidzieć, co powiedzą prezesi banków, ale oczywiste jest, że każde zdanie będzie dokładnie analizowane. Byle pretekst może doprowadzić do dużych ruchów na wszystkich rynkach. Najgorsze dla akcji byłoby, gdyby bankierzy zaczęli straszyć podwyżkami stóp procentowych. „Gołębie” stanowisko prezesów pomagałoby akcjom.

GPW nie poddała się europejskiemu trendowi

W poniedziałek na naszym rynku walutowym złoty nadal się wzmacniał reagując na wzrosty kursu EUR/USD. Nie było to nic nadzwyczajnego i trudno wyciągać z tego dalekosiężne wnioski. Zresztą od południa złoty już tracił. Tym razem negatywny wpływ wywarł osuwający się kurs USD/JPY, bo przecież im mocniejszy jest jen tym gorzej dla procesu carry trade. Jednak wzmocnienie japońskiej waluty zostało po południu znacznie ograniczone i dzięki temu złoty umocnił się do dolara i osłabł do euro. Mogło tylko niepokoić to, że znikła korelacja zgodnie z którą jeśli rośnie kurs EUR/USD to złoty wzmacnia się do obu głównych walut. Jeden dzień to jednak za mało, żeby wyciągać z tego wnioski.

Dzisiaj też nasza waluta będzie podlegała wahaniom zależnym od tego, co będzie się działo z kursem EUR/USD. Ten zaś będzie reagował na wypowiedzi prezesów banków centralnych podczas ich panelu dyskusyjnego oraz na publikację amerykańskich danych makro.

GPW też w poniedziałek zachowywała się w bardzo niepewnie, ale nie miało to nic wspólnego z przeceną na rynkach chińskich. Indeksy krążyły wokół poziomu piątkowego zamknięcia, a popyt był hamowany przez spadki indeksów na innych rynkach europejskich. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że polskie indeksy zachowywały się dużo lepiej od swoich odpowiedników na innych rynkach europejskich, co sygnalizowało, że obóz byków jest u nas bardzo silny. Pokazał to pół godziny przed końcem sesji, kiedy to WIG20 w kilka minut wrócił z ponad pół procentowego spadku do poziomu piątkowego zamknięcia, a potem pognał dalej na północ ustanawiając nowy rekord wszech czasów. Ten, ewidentnie sztuczny wzrost, zrobiono przede wszystkim wzrostem sektora bankowego i zleceniami koszykowymi, ale nieważony indeks cenowy też wzrósł i to całkiem wyraźnie. Obóz byków jest nadal bardzo silny.

Wczorajsza sesja w USA może tylko pomóc dzisiaj posiadaczom polskich akcji. Poza tym wczorajsze wzrosty cen surowców też nie są bez znaczenia, bo sektor surowcowy na GPW ma przecież duży wpływ na WIG20. Rynek jest nadal technicznie wykupiony (szkoda, że wczoraj nie odnotowaliśmy jakiegoś spadku), ale przecież w tej fazie hossy mało kto na to patrzy. Rozpocząć sesję powinniśmy zwyżką o ile w tym czasie nie zaczną spadać indeksy w Eurolandzie. Musiałoby się coś poważnego wydarzyć (prezes jakiegoś banku coś powie?), żebyśmy sesji nie zakończyli na plusach.

Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji.

poprzednia  

1 2

oprac. : Piotr Kuczyński / Xelion Xelion

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: