Rusza Komisja Nadzoru Finansowego
2006-09-19 09:58
Przeczytaj także: Wyprzedaż surowców
Wczorajsza publikacja przepływów kapitałowych netto w Stanach Zjednoczonych była zaskakująco niska. Okazało się, że w lipcu na rynek amerykański napłynęło netto zaledwie 32,9 mld USD wobec prognoz na poziomie 70 mld USD. Taka rozbieżność zwykle powoduje istotną reakcję na EUR/USD. Do silnego osłabienia dolara jednak nie doszło a amerykańska waluta nawet zaczęła się umacniać. W rezultacie dziś rano o 8.45 na rynku bazowym notuje się poziom 1,2708. W tym sam czasie za euro płaci się ponad 3,95 zł a za dolara powyżej 3,11 zł.
Nasza waluta umacniała się wczoraj, jednak po braku oczekiwanej reakcji na EUR/USD inwestorzy przystąpili do sprzedaży złotego, która kontynuowana jest również dziś w godzinach porannych. Zlekceważenie tak istotnych danych makro można tłumaczyć oczekiwaniem na środową decyzję FOMC a zwłaszcza na komunikat po tej decyzji. Istotne jest bowiem dla rynku to w jaki sposób przyszłość amerykańskiej gospodarki ocenia ciało zarządzające polityką pieniężną za oceanem.
Niższy popyt na amerykańskie papiery skarbowe spotkał się jednak z reakcją na rynku długu. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła do 4,82% i ciągle utrzymuje się inwersja krzywej rentowności. Ceny papierów skarbowych mogą jednak dalej spadać. Uczestnicy rynku oczekują bowiem wzrostu inflacji PPI, a jak wiadomo problem inflacji jest za oceanem tematem numer jeden.
Dziś po południu poznamy zatem nie tylko wartość amerykańskiej inflacji PPI (prognoza +0,3% m/m wobec +0,1% m/m w lipcu) lecz także dane z rynku nieruchomości. Tu z kolei oczekuje się spadku wydanych w sierpniu pozwoleń na budowę oraz liczby rozpoczętych inwestycji. Jeśli te prognozy się potwierdzą wówczas na rynek napłyną niejednoznaczne dla FOMC informacje. Pogorszenie klimatu w sektorze nieruchomości oraz ciągle istniejące zagrożenie inflacyjne. Stąd ważny będzie oczekiwany w środę wieczorem komunikat wygłoszony przez szefa FED Bena Bernanke.
Dzisiaj również ważne dane z polskiej gospodarki. O godz. 14.00 poznamy wartość sierpniowej inflacji PPI (prognoza 3,6% r/r wobec 3,5% r/r w lipcu) oraz dynamikę produkcji przemysłowej (prognoza 14,7% r/r wobec 14,3% r/r w lipcu). Wysoki odczyt dynamiki produkcji przemysłowej będzie uzasadniał wysokie tempo wzrostu inwestycji w II kwartale oraz podtrzyma prognozy tej figury na kolejny kwartał. Z kolei rosnąca inflacja producenta wzbudzi obawy o przełożenie się jej na inflację CPI (czemu sprzyjają zeszłotygodniowe dane o dynamice zatrudnienia i wynagrodzeń). To z kolei może zaowocować wzrostem kosztu złotego na rynku międzybankowym. Inwestorzy bowiem coraz silniej uwzględniają prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych w Polsce w koszcie pieniądza na rynku.
Przeczytaj także:
Dow Jones na szczycie wszech czasów
Dow Jones na szczycie wszech czasów
1 2
oprac. : Michał Kowalski / expander





5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
