eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Jest wyrok TSUE. Frankowicze mogą odetchnąć?

Jest wyrok TSUE. Frankowicze mogą odetchnąć?

2019-10-03 11:55

Jest wyrok TSUE. Frankowicze mogą odetchnąć?

Wyrok TSUE korzystny dla kredytobiorców © Gina Sanders - Fotolia.com

Długo oczekiwany wyrok TSUE w polskiej sprawie frankowej (C-260/18) wreszcie ujrzał światło dzienne. 3 października 2019 roku Trybunał wskazał, że rodzime sądy nie mogą uzupełniać umów kursem średnim NBP oraz, że w toku postępowania sądowego to do konsumenta należy decyzja, czy nieważność umowy jest dla niego korzystna. Sądy mają więc możliwość albo stwierdzić nieważność umowy albo też orzec o przewalutowaniu kredytu. Ponadto TSUE uznał, że sąd krajowy nie może sprzeciwić się nieważności, jeśli domaga się jej klient. Orzeczenie jest korzystne zarówno dla posiadaczy kredytów indeksowanych, jak i denominowanych.

Brak możliwości uzupełnienia umowy


Do tej pory w procesach toczących się w sprawach frankowiczów argumentacja banków polegała głównie na tym, że po usunięciu abuzywnych klauzul, odsyłających do kursów z tabel banków, możliwe jest zastosowanie art. 56 k.c. Zgodnie z tą regulacją, umowa wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. I to właśnie na tej podstawie banki wnosiły o uzupełnienie umowy czy to kursem średnim NBP czy rynkowym.

Frankowicze podnosili z kolei, że powołany przepis służyć ma ocenie prawnej umowy, a nie uzupełnieniu, ponieważ przyjęcie drugiego założenia pozostawiałoby sądom zbytnią swobodę. Wskazywali również, że uzupełnienie umowy jest sprzeczne z dyrektywą 93/13. Sądy natomiast różnie ten spór oceniały, niejednokrotnie stosując ten przepis do plombowania umowy różnym kursem, generalnie niekorzystnym dla kredytobiorców.
„TSUE w całości potwierdził argumenty kredytobiorców – nie jest to przepis dyspozytywny, który przewiduje określone prawa i obowiązki stron na wypadek, gdyby strony czegoś w umowie nie uregulowały. TSUE przyznał, że przepis ten pozostawia zbyt duże pole do interpretacji dla sądu krajowego oraz że zgoda na generalne uzupełnianie umowy jest sprzeczna z celami dyrektywy 93/13. Sądy krajowe są zobowiązane do stosowania się do wyroków TSUE – dlatego należy oczekiwać, że zrezygnują z uzupełniania umowy” – komentuje radca prawny Barbara Garalcz, która prowadzi kilkaset spraw frankowiczów.

fot. Gina Sanders - Fotolia.com

Wyrok TSUE korzystny dla kredytobiorców

TSUE uznał, że sądy krajowe nie mogą uzupełniać umowy kursem średnim NBP oraz że w toku procesu to konsument decyduje czy nieważność umowy jest dla niego korzystna.


Nieważność albo przewalutowanie


Zgodnie z oczekiwaniami prawników obu stron sporów frankowych – TSUE nie odpowiedział wprost na pytanie, czy umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych banku może pozostać w mocy jako umowa w PLN ze stawką LIBOR czy sąd powinien stwierdzić jej nieważność. TSUE dał jednak wskazówki jak tę kwestię powinny badać sądy krajowe.

TSUE wskazał, że:
  • po pierwsze usunięcie z umowy postanowień odsyłających do tabel kursowych – zmieniające charakter umowy – nie powoduje, że taka umowa nie może pozostać w mocy. Oznacza to, że sąd krajowy może uznać, że umowa obowiązuje w złotówkach ze stawką LIBOR. Zmiana natury tej umowy nie ma znaczenia dla jej dalszego obowiązywania.
  • po drugie – sąd krajowy może uznać, że umowa bez postanowień odsyłających do tabel kursowych jest nieważna. Oznacza to, że są krajowy – decydując się na nieważność umowy – musi brać pod uwagę wolę konsumenta: czyli konsument może domagać się unieważnienia umowy lub pozostawienia kredytu w złotówkach ze stawką LIBOR.

Frankowicze decydują, co jest dla nich korzystne


Odpowiadając na pytanie, na jaki moment oceniać czy stwierdzenie nieważności jest dla konsumenta korzystne – TSUE wskazał, że decyduje moment wyrokowania. Uznał także, że sąd krajowy nie może się sprzeciwić nieważności, jeśli klient się tego domaga.

„Zgadzam się z TSUE, że to przepisy prawa decydują o tym, czy umowa bez postanowień nieuczciwych jest ważna czy też nie, czyli jest to podejście obiektywne. Nie może być bowiem tak, że jeden sąd uzna, że umowa jest ważna a drugi odwrotnie – gdyż sądy orzekają w oparciu o te same przepisy prawa. Niemniej, jak TSUE wskazał, oceniając czy stwierdzenie nieważności umowy jest dla konsumenta korzystne – sąd powinien uwzględnić wolę konsumenta. I na tym poziomie decyzyjności nastąpi rozróżnienie linii orzeczniczej – gdyż jeden konsument będzie chciał nieważności, a inny nie. Tylko w ten sposób można będzie osiągnąć jednolitą, spójną linię orzeczniczą – z jej niejednolitością wewnętrzną wynikającą z różnych interesów różnych konsumentów prezentowanych w procesach.” – podkreśla mec. Barbara Garlacz.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: