eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Transport ma prawie 2,2 mld zł zaległości

Transport ma prawie 2,2 mld zł zaległości

2022-03-24 11:27

Transport ma prawie 2,2 mld zł zaległości

Transport ma prawie 2,2 mld zł zaległości © pixabay.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (4)

Branża transportowa ma prawie 2,2 mld zł zaległości wobec banków i kontrahentów - wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK. A jaki wpływ na sytuację firm transportowych będzie miała wojna w Ukrainie, rosnące ceny paliw i braki kadrowe?

Przeczytaj także: Długi firm transportowych urosły w czasie pandemii o 27%

Z tego tekstu dowiesz się m.in.:


  • Jakie długi ma transport?
  • W jakiej sytuacji jest obecnie branża trasnportowa?
  • Ile firm transportowych skarży się na opóźnione płatności?


Sytuacja branży transportowej mocno się pogorszyła w czasie pandemii, szczególnie w pierwszym roku, kiedy jej zadłużenie wzrosło o prawie 111 mln zł. Z danych BIG InfoMonitor i BIK wynika, że w 2021 roku sytuacja branży poprawiła się, a przeterminowane zobowiązania wobec dostawców i banków nawet nieznacznie zmalały. W tej chwili transport stanął w obliczu nowych zagrożeń. Wojna w Ukrainie, zakłócenia łańcuchów dostaw, wzrost cen pali i brak rąk do pracy na pewno wpłyną na kondycję branży.
Na utrzymanie tego pozytywnego trendu nie ma już jednak większych szans. Transport zawsze stoi na pierwszej linii działalności gospodarczej, na którą szczególnie silnie wpływają zmiany i komplikacje na rynkach międzynarodowych. Tak było w 2020 roku, gdy pandemia COVID-19 przynosiła kolejne lockdowny i tak będzie teraz – zaznacza Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. – Widać to zresztą po wynikach badań na temat obaw przedsiębiorstw przed skutkami wojny. W branży transportowej lęki są największe, 4 na 10 firm bierze nawet pod uwagę upadłość, wśród wszystkich firm są to trzy na 10 – dodaje.

Dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK pokazują, że o ile w pierwszym roku epidemii COVID-19, ale też przed pandemią zaległości sektora Transport i gospodarka magazynowa rosły o wiele bardziej niż ogółu przedsiębiorstw, to już później działo się coraz lepiej. W drugim roku koronakryzysu i na początku bieżącego roku, transport znalazł się wśród sektorów, których przyrost przeterminowanych zobowiązań wobec dostawców i banków wyhamował. Od stycznia 2021 do stycznia 2022, doszło nawet do nieznacznego spadku zaległości z 2,174 mld zł do 2,165 mld zł, ubyło też 261 firm niesolidnych dłużników i obecnie problemy z rozliczeniami ma 32 776 przedsiębiorstw transportowych. W rezultacie udział firm transportowych (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) niepłacących w terminie spadł w styczniu br. do 8,6 proc. z 8,9 proc. na koniec 2020 r.

fot. mat. prasowe

Transport i gospodarka magazynowa - zaległości

Branża ma do spłaty prawie 2,2 mld zł zaległości wobec banków i kontrahentów.


fot. mat. prasowe

Transport i gospodarka magazynowa - liczba dłużników

Problemy z rozliczeniami ma 32 776 przedsiębiorstw transportowych.


Zdecydowana większość przeterminowanych zobowiązań Transportu i gospodarki magazynowej przypada na transport drogowy towarów – 1,66 mld zł. W tym przypadku też w ostatnich 12 miesiącach doszło do niewielkiego spadku wartości zaległych zobowiązań, o blisko 11 mln zł. Ale mimo tego ponad 11 proc. podmiotów o tym profilu działania ma opóźnienia w rozliczeniach z kontrahentami i bankami. Jest to jeden z najwyższych wskaźników ryzyka niedotrzymania terminu płatności wśród wszystkich sektorów, dwa razy wyższy niż w całej gospodarce. Zaległości ma 23 659 aktywnych, zawieszonych i zamkniętych przedsiębiorstw. Średnio na firmę przewożącą towary przypada obecnie 70 165 zł.
Jeśli chodzi o skalę zaległości, to zmiany jakich doświadczył transport najlepiej pokazują, że gospodarka jest systemem naczyń połączonych. Zwykle większe kłopoty z zaległościami firm transportowych miały uzasadnienie w słabszej dyscyplinie płatniczej ich zleceniodawców. Niestety rosnąca inflacja i turbulencje związane z konfliktem nie wróżą tu niczego dobrego – przestrzega Sławomir Grzelczak.

Na początku 2020 r., gdy zaległości transportu przyrastały gwałtownie, ponad połowa firm przewozowych skarżyła się na problemy ze ściąganiem należności pow. 60 dni od wyznaczonego terminu, w tym czasie w innych sektorach, firm posiadających tak niesolidnych klientów było ok. 30 proc. Wyjątek stanowił jeszcze handel, w którym 43 proc. zmagało się z należnościami przeterminowanymi o ponad dwa miesiące. - W zeszłym roku jednak odsetek firm transportowych doświadczonych przez niesolidnych kontrahentów spadł do 33-36 proc. I pod tym względem, w transporcie było już lepiej niż w handlu czy przemyśle. Przynajmniej częściowe uporządkowanie sytuacji w relacjach rozliczeniowych z klientami i większa ostrożność inwestycyjna w niepewnych czasach przełożyły się też na spadek zaległości. Ten rok dla transportu zapowiadał się jeszcze lepiej, bo ostatnio jedynie 28 proc. przedstawicieli tej branży miało kłopoty z kontrahentami ociągającymi się z przelewami, podczas gdy w handlu była to prawie połowa. Jednak w obliczu nowych wyzwań, szanse na utrzymanie się obserwowanego ostatnio pozytywnego trendu są znikome. Dlatego, warto na nowo z dużą uwagą podejść do tematu ściągania należności – radzi Sławomir Grzelczak.

fot. mat. prasowe

Odsetek firm transportowych skarżących się na opóźnione płatności

28 proc. przedstawicieli branży transportowej ma kłopoty z kontrahentami ociągającymi się z przelewami.


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: