Zadłużenie Polaków w VII 2013
2013-08-26 12:51
Przeczytaj także: Zadłużenie Polaków coraz większe
Konsumpcyjnym pomagają chęci banków i liberalizacja KNF
Jeszcze bardziej spektakularny skok popularności niż kredyty mieszkaniowe odnotowały kredyty konsumpcyjne. W lipcu wzrost zadłużenia gospodarstw z tego tytułu przekroczył 1,1 mld zł, a od początku roku uzbierało się już blisko 2,3 mld zł. Choć nie jest jeszcze tak jak w 2009 r., gdy zadłużenie na konsumpcję miesiąc w miesiąc rosło o ok. 1,5 mld zł, to jednak widać ogromną zmianę wobec trzech minionych lat. W 2011 i 2012 r. niechęć banków do finansowania konsumpcji oraz sprzedaż portfeli złych kredytów do firm windykacyjnych sprawiały, że pula kredytów stopniała, a w 2010 r. kiedy odwrót od kredytowania wakacji, prezentów świątecznych, mebli i wesel się zaczął, przyrosła jedynie o 1,2 mld zł.
fot. mat. prasowe
Zadłużenie gospodarstw domowych na konsumpcję
W 2011 i 2012 r. niechęć banków do finansowania konsumpcji oraz sprzedaż portfeli złych kredytów do firm windykacyjnych sprawiały, że pula kredytów stopniała, a w 2010 r. kiedy odwrót od kredytowania wakacji, prezentów świątecznych, mebli i wesel się zaczął, przyrosła jedynie o 1,2 mld zł.
Banki postanowiły jednak zmienić politykę. Nieco przestraszone rosnącą popularnością firm pożyczkowych (Biuro Informacji Kredytowej szacuje pozabankowy rynek pożyczek gotówkowych na ok. jedną dziesiątą bankowego i ok. 1,5 mln klientów), a także w poszukiwaniu większych zysków na trudniejszym rynku spadających stóp procentowych, znów z entuzjazmem wróciły do kredytów konsumpcyjnych. Dodatkowo pomogła w tym liberalizacja polityki kredytowej ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Z początkiem roku KNF ogłosiła nową wersję Rekomendacji T i zaleciła, by banki wdrożyły ją w życie najpóźniej do końca lipca. Wiele instytucji bynajmniej nie czekało do ostatniej chwili. A co zawierają zmiany? Nie ma już odgórnego ograniczenia wysokości rat kredytów do dochodów klienta. Banki mogą na uproszczonych zasadach, czyli na dowód udzielać kredytów klientom z którymi mają relacje, otwierając się tym samym przed osobami osiągającymi dochody w szarej strefie. Jeśli ktoś ma w danym banku konto, depozyty, czy inne produkty co najmniej pół roku, bank może uznać, że bez zaświadczenia potwierdzającego wynagrodzenie, pożyczy klientowi 6-krotność przeciętnych dochodów w przedsiębiorstwach (6 razy 3830 zł, czyli blisko 23 tys. zł), jeśli współpraca trwa rok może to być dwa razy więcej. W przypadku kredytów ratalnych nawet nieznany klient może się starać o pożyczenie na dowód czterokrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli ponad 15 tys. zł.
Zadłużenie Polaków w XII 2013
1 2
oprac. : Halina Kochalska / Open Finance
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)






5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]