eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Czyszczenie historii BIK to fikcja?

Czyszczenie historii BIK to fikcja?

2012-05-30 10:35

Przeczytaj także: BIK wchodzi na rynek pozabankowy


Złych wpisów nie wymaże brak zgody na przetwarzanie danych!

Art. 105a mówi dokładnie w jakich sytuacjach dane mogą być przetwarzane po spłacie należności – wtedy, kiedy klient wyraził na to zgodę, ale też wówczas, gdy spełniona została przesłanka wynikająca z art. 105a ust. 3 (klient spóźnia się ze spłatą ponad 60 dni, a oprócz tego minęło minimum 30 dni od poinformowania go przez bank o zaległościach i o zamiarze przetwarzania danych w BIK). Wtedy, jeśli doszło do pomyłki, klient ma szansę interweniować w banku.

Gdy jednak nie ma mowy o przekłamaniu, nie ma też odwołania od zamieszczenia danych w BIK. - I nie robimy tu żadnych wyjątków, ani dla klientów, ani dla kancelarii prawnych – twierdzą zgodnie bankowcy.

Na nic więc zdadzą się pisma z prośbą o usunięcie złych wpisów tuż po spłacie zaległości. Wielu klientom banków wydaje się, że wystarczy w takiej sytuacji wycofać zgodę na przetwarzanie danych i ślad po opóźnieniach, windykacji czy egzekucji długu zniknie. Nic bardziej błędnego.

- Oczywiście, jeżeli klient nie wyrazi zgody na przetwarzanie danych po spłacie i nie ma opóźnień, to informacje o jego kredycie nie są już widoczne na raportach jakie banki pobierają z bazy BIK. Nie jest to jednak dobry pomysł, bo w ten sposób klient pozbawia się możliwości budowania pozytywnej historii kredytowej – mówi Ewa Szerszeń, zastępca rzecznika w ING Banku Śląskim.

Popyt na czyszczenie rośnie

Agresywny marketing sprawia, że „czyściciele BIK” mają coraz więcej klientów. - W ciągu ostatnich pięciu, sześciu miesięcy zauważyliśmy przyrost liczby pism przesyłanych przez kancelarie prawne. Wciąż jest to jednak niewielki odsetek w porównaniu z liczbą bezpośrednich zgłoszeń od klientów – mówi Ewa Krawczyk, zastępca rzecznika Kredyt Banku.

Zamiast indywidualnej pomocy, sztampowe pisma

Co może wydać się podwójnie rozczarowujące to fakt, że dokumentów przesyłanych od kancelarii zdecydowanie nie można nazwać majstersztykiem literackim. Często napisane są nieudolnie, a jeszcze częściej po prostu oparte na wzorcach, gdzie tylko zmieniane są dane klienta. Tymczasem, jak można wywnioskować z internetowych dyskusji, wiele osób sięga po zewnętrzną pomoc również z obawy, że same użyją niewłaściwego języka i argumentów i nie dadzą sobie rady z przygotowaniem odpowiedniego pisma.

BIK to nie jest czarna lista

Banki mają obowiązek oceny każdego klienta pod kątem jego zdolności do spłaty kredytu. Na podstawie informacji z BIK, szacują poziom ryzyka kredytowego dla danego klienta. Dzięki danym udostępnianym przez Biuro proces przyznawania kredytów może być szybszy i bardziej skuteczny. Dostęp do informacji o zobowiązaniach klientów pozwala także minimalizować ryzyko nadmiernego zadłużania się.

Biuro Informacji Kredytowej administruje zbiorem informacji o klientach banków i SKOK-ów i ich rachunkach. Informacje te zawierają dane osobowe klientów, szczegóły dotyczące kredytu, terminowości jego spłat oraz informacje na temat ewentualnego zadłużenia, dotychczasowych działań windykacyjnych i egzekucyjnych. Jeśli rachunek został zamknięty, to informacja o tym, wraz z powodem jego zamknięcia trafia także do bazy Biura. Blisko 90 proc. danych zgromadzonych w BIK to informacje o rzetelnie spłacanych kredytach, które pozwalają klientom budować pozytywną historię kredytową. Baza BIK nie jest więc tzw. „czarną listą dłużników”, jak często mylnie jest nazywana.
Przeczytaj także: Czyszczenie BIK na żądanie? Czyszczenie BIK na żądanie?

poprzednia  

1 2

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: