eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plFinanseArtykułyAnalizy i komentarzeInwestorzy giełdowi boją się drogiej ropy

Inwestorzy giełdowi boją się drogiej ropy

2008-04-23 09:43

Przeczytaj także: Sesja giełdowa w USA potwierdzeniem siły rynku


W Polsce opublikowano we wtorek niejednoznaczne dane makro. Stopa bezrobocia spadła mocniej niż tego oczekiwano (z 11,5 do 11,1 procent). Trochę dziwić mogła dynamika sprzedaży detalicznej. Na pozór dane były doskonałe, bo sprzedaż w marcu wzrosła o 15,7 procent, ale po pierwsze prognozowano wzrost ponad 20 procent, a po drugie w marcu były święta Wielkiej Nocy, co w naturalny sposób musiało sprzedaż znacznie zwiększyć. Nie można wykluczyć, że jest to, po danych o produkcji, drugie ostrzeżenie sygnalizujące, że koniunktura gospodarcza powoli słabnie. Może też o tym świadczyć marcowy spadek nowych zamówień w przemyśle (o 2,9 proc. r/r).

GPW zachowywała się zadziwiająco. Sesja rozpoczęła się od niewielkiego spadku indeksów. Dotyczyło to jednak tylko rynku dużych spółek, bo MWIG40 nadal zachowywał się bardzo słabo. Publikacja polskich danych makro wydawała się pogorszyć sytuację. Piszę tak niejasno, bo WIG20 rzeczywiście zaczął osuwać się po publikacji danych, ale osłabienie wcale nie musiało być wywołane przez to wydarzenie. Małe obroty sprzyjają dziwnym ruchom. Wystarczyła poprawa nastrojów na giełdach europejskich (wynik raportu DuPont), żeby WIG20 wrócił w okolice poniedziałkowego zamknięcia, ale to był łabędzi śpiew byków.

Indeksy znowu zaczęły się osuwać, a MWIG40 wręcz nurkował. Szczególnie zachowanie tego ostatniego indeksu mogło bardzo niepokoić, bo na początku kwietnia zbliżył się do górnego ograniczenia dziesięciomiesięcznego kanału trendu spadkowego, odbił się i teraz spada, co grozi dalszym spadkiem, nawet do dolnego ograniczenia (blisko 15 procent niżej). WIG20 też martwił, bo bez przerwy spadał, mimo że na giełdach europejskich indeksy kosmetycznie rosły. Najwyraźniej po prostu nie ma kapitału, a Polacy nadal umarzają jednostki uczestnictwa. Nie wykluczam też, że fundusze inwestycyjne już zbierają pieniądze na zapowiadane liczne prywatyzacje i oferty publiczne, a pierwsze sygnały słabnącej gospodarki dodatkowo pogarszają nastroje.

Ostatnie minuty sesji przyniosły cudowną reanimację WIG20, który wzrósł z poziomu wsparcia (2.850 pkt.) o 50 punktów. Takie cuda na parkiecie są możliwe tylko wtedy, kiedy obroty są małe. Udało się ocalić wsparcie na poziome 2.850 pkt., ale jak tak dalej pójdzie, to niedługo będziemy znowu przy 2.750 pkt. Nawet jeśli tak się nie stanie to trudno będzie o wygenerowanie sensownej zwyżki bez pomocy (kapitałów) zagranicznych.

Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji.

poprzednia  

1 2

oprac. : Piotr Kuczyński / Xelion Xelion

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: