Rynki finansowe 17-21.12.07
2007-12-21 18:06
Przeczytaj także: Rynki finansowe 10-14.12.07
Zagraniczne rynki• EUROPA Początek tygodnia w Europie przebiegał negatywnie w wyniku obaw o negatywne skutki kryzysu na rynku kredytowym na światową gospodarkę oraz o wysoką inflację, która wiąże ręce banków centralnych jeśli chodzi o przeciwdziałanie spowolnieniu. We wtorek jednak spadki się zatrzymały dzięki informacji o bezprecedensowej interwencji ECB, który wpompował w europejski rynek kredytowy 500 mld EUR, co natychmiast obniżyło stopy międzybankowe o 50 pkt. bazowych. Na następnych sesjach indeksy odrabiały straty, co najlepiej wychodziło spółkom brytyjskim. Dzięki niższej od oczekiwań inflacji w Anglii (co według rynku daje miejsce Bankowi Anglii na dalsze - po grudniowej - obniżki stóp) oraz wyższej dynamice PKB indeks FTSE przewodził wzrostom w Europie w czwartek i piątek, a w rezultacie kończy tydzień kilka dziesiątych procent na plusie. Znów słabiej radziły sobie giełdy wschodzące, co poza spadkiem WIG na giełdzie w Warszawie wyraziło się również w blisko 4 proc. przecenie węgierskiego BUX.
• USA Poniedziałkowa sesja na Wall Street przebiegała pod dyktando spadków. Poza utrzymującymi się pesymistycznymi nastrojami z poprzedniego tygodnia po nieudanych próbach zwiększenia płynności na rynku kredytowym przez FED i duże europejskie banki centralne, były one również wynikiem obniżenia rekomendacji dla amerykańskich banków przez Citigroup. Dalsza część tygodnia przebiegała dużo spokojniej, a główne indeksy mozolnie odrabiały straty wychodząc w piątek godzinę po otwarciu na lekkie plusy. Najbardziej zyskały na tym spółki surowcowe oraz energetyczne zyskujące
na rosnących cenach miedzi i utrzymywaniu się ropy blisko rekordowych poziomów. Zyskiwała również branża finansowa pomimo informacji o stracie w mijającym roku banków Bear Stearns oraz Merrill Lynch (pierwsze w kilkudziesięcioletniej historii tych instytucji). Jest to zasługą rozsądnej polityki informacyjnej polegającej na wiązaniu takich publikacji z dobrymi informacjami o pozyskiwaniu finansowania - kilkumiliardowe pakiety akcji tych banków zostały zakupione przez Chiny i Singapur.
• AZJA Również na rynkach azjatyckich początek tygodnia przebiegał pod dyktando spadków w związku z obawami inwestorów o kondycję amerykańskiej gospodarki. W drugiej jego części nastroje jednak się poprawiły, co najszybciej odczuły lokalne rynki wschodzące. Już od wtorku indeksy Hang Seng i Kospi rozpoczęły odrabianie strat po bardzo słabym poniedziałku, co w pełni udało się po piątkowej sesji indeksowi giełdy w Hong Kongu, natomiast inwestorzy w Korei musieli zadowolić się niewielką stratą. Znacznie słabiej radził sobie japoński Nikkei, który rósł dopiero w piątek po siedmiu spadkowych sesjach z rzędu. Tak słabe zachowanie spółek z Kraju Kwitnącej Wiśni dziwi o tyle, że jen dalej osłabia się do dolara, co zwiększa konkurencyjność tamtejszych eksporterów.
fot. mat. prasowe
Rynek surowców
Początek tygodnia na rynku surowcowym przebiegał jeszcze pod dyktando spadków cen głównych surowców w wyniku kiepskich nastrojów na rynkach akcji oraz oczekiwań na dalsze umocnienie dolara. Już od wtorku sytuacja uspokoiła się i wykresy powoli zaczęły iść w górę.
Cena ropy podskoczyła po informacji o znacznie głębszym niż oczekiwano spadku zapasów w Stanach, które spadły o blisko 8 mln baryłek (przy prognozie na poziomie -1,5 mln bb) do poziomu najniższego od lutego 2005 roku. Ponieważ jednak cena zarówno londyńskiej baryłki brent jak i nowojorskiej crude jest zaledwie kilka dolarów poniżej rekordowych inwestorzy nie odważyli się na silniejszy ruch w górę. Na ostatnich sesjach zmiany były niewielkie i wygląda na to, że baryłki obu typów ropy skończą rok kosztując powyżej 90 USD. Przy większości prognoz analityków zawierających się w przedziale 70-80 USD świadczy to o sile rynku.
Miedź silnie odreagowała spadki z ubiegłego tygodnia i początku obecnego zyskując od środy blisko 4 proc. Impulsem do niego był silny spadek jej zapasów na giełdzie w Szanghaju. Najwidoczniej chińscy konsumenci uznali, że silna przecena miedzi w ostatnich dwóch miesiącach obniżyła cenę do takiego poziomu, przy którym warto wypełniać nią magazyny. Biorąc pod uwagę długoterminowe podejście Azjatów do prowadzonych przedsięwzięć jest to bardzo prawdopodobne.
Złoto zachowywało się dosyć spokojnie w wyniku małej zmienności eurodolara. Przez cały tydzień wahało się wokół poziomu 800 USD za uncję, która po piątkowym wzroście o 0,8 proc. kosztowała 801 USD.
fot. mat. prasowe
Przeczytaj także:
Rynki finansowe - podsumowanie roku 2009
Rynki finansowe - podsumowanie roku 2009
oprac. : Open Finance
Więcej na ten temat:
rynki finansowe, rynki akcji, rynek walutowy, polski rynek funduszy inwestycyjnych, inwestycje gwarantowane, surowce







5 Najlepszych Programów do Księgowości w Chmurze - Ranking i Porównanie [2025]
