eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Długi lekarzy sięgają 162 mln złotych

Długi lekarzy sięgają 162 mln złotych

2022-08-16 10:59

Długi lekarzy sięgają 162 mln złotych

Długi lekarzy sięgają 162 mln zł © pixabay.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (4)

Zadłużenie prywatnych gabinetów lekarskich wynosi obecnie 162 mln zł - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Długi spadły co prawda na początku tego roku, ale w drugim kwartale zmów poszybowały w górę.

Przeczytaj także: Niezdrowe długi gabinetów lekarskich

Z tego tekstu dowiesz się m.in.:


  • Jakie zaległości ma prywatna opieka zdrowotna?
  • Jacy lekarze mają największe długi?
  • W którym województwie zaległości lekarzy są największe?


Wydatki na prywatną opiekę zdrowotną mocno spadły w pierwszym roku pandemii. W ubiegłym roku wzrosły o 17 proc., jednak nie pomogło to odrobić jeszcze strat. A obecnie z uwagi na wysoką inflację i koszty kredytów będzie to jeszcze trudniejsze.

Prywatna opieka zdrowotna obejmuje przychodnie i gabinety lekarskie, a także pracownie rehabilitacyjne i fizjoterapeutyczne oraz praktykę pielęgniarek i położnych. Zadłużenie tego sektora była najwyższe w sierpniu 2021 roku - wyniosło 208,7 mln zł. Średnie zadłużenie jednego gabinetu lekarskiego wynosiło wówczas 73,4 tys. zł. Jednak najwięcej dłużników z tego segmentu widniało w KRD w czerwcu 2020 r. - 3037.

Droższe wizyty medyczne


Według prognoz firmy badawczej PMR wzrost cen w sektorze prywatnej opieki zdrowotnej w 2022 r wyniesie ok. 14 proc. Wpłynie to na zwiększenie nominalnej wartości tego rynku i – jak szacują eksperci – zaowocuje popularnością abonamentów medycznych i prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Wzrostowi sprzyja m.in. demografia, tj. starzenie się społeczeństwa, a także zapotrzebowanie na badania diagnostyczne i inne wizyty, które pacjenci odkładali szczególnie w pierwszym okresie pandemii.

Z drugiej strony barierą w rozwoju będzie ograniczona siła nabywcza Polaków, na którą oddziałuje inflacja i rosnące koszty kredytów. To – jak wynika z raportu PMR – wpłynie na decyzje pacjentów, którzy mogą zredukować niektóre prywatne wizyty opłacane dotąd z własnej kieszeni. Hamulcem w dynamicznym rozwoju tego rynku będzie także sama inflacja powodująca wzrost kosztów działalności oraz niedobór kadry medycznej.

fot. mat. prasowe

Zadłużenie prywatnych gabinetów medycznych

Dentyści mają 37 mln zł zadłużenia.


Specjaliści i dentyści najbardziej zadłużeni


Jeszcze niespełna 4 lata temu, na koniec 2018 r., niezapłacone zobowiązania prywatnej opieki medycznej wynosiły 99,4 mln zł. Od tego czasu do dziś zwiększyły się o ponad 60 proc. Średnio na jedną placówkę przypadało 42,6 tys. zł zaległości, a obecnie to 60,3 tys. zł. Było wówczas też mniej samych dłużników – 2329. Teraz – 2687.

Największe problemy finansowe dotykają specjalistycznych gabinetów lekarskich. Placówki te mają blisko 55 mln zł zaległości. W niełatwej sytuacji są też dentyści, którzy muszą oddać 37 mln zł, oraz interniści, których konto obciąża 32,8 mln zł. Fizjoterapeuci mają do zapłaty blisko 12 mln zł, a pielęgniarki i położne 5,5 mln zł. Z kolei prywatne stacje pogotowia ratunkowego – 5 mln zł.

Z drugiej strony z analiz PMR wynika, że pacjenci korzystający z prywatnych usług medycznych opłacanych na miejscu odczuli wzrost cen rynkowych. Najbardziej wzrosły średnie kwoty wydawane przez nich podczas wizyt stomatologicznych – o 62 proc. i rehabilitacyjnych o 59 proc. Nieco mniej, bo o 44 proc., zwiększyła się średnia cena za poradę internisty. Stomatologia i rehabilitacja to dziedziny, w których średnie kwoty wydawane na przez Polaków na jedną wizytę w 2021 r. wzrosły najbardziej.

fot. mat. prasowe

Długi prywatnej opieki medycznej

Najwięcej zaległości mają prywatne przychodnie i gabinety z województwa mazowieckiego – 37,8 mln zł.


JDG-i z milionowymi zaległościami


Jeśli chodzi o liczbę dłużników, jak i wartość nieuregulowanych zobowiązań, zdecydowanie przeważają jednoosobowe działalności gospodarcze.
Aż 1989 JDG-ów ma 125,3 miliony złotych zaległości. Widać więc, że najmniejsze podmioty borykają się z największymi problemami finansowymi. Prywatne gabinety muszą inwestować w nowoczesny sprzęt, aby być konkurencyjnymi wobec sieci medycznych. Oznacza to zaciąganie kredytów i leasingu, co mocno obciąża ich budżet. Ma to odzwierciedlenie w naszej bazie danych. Wierzycielami branży prywatnych usług medycznych są bowiem w głównej mierze banki, firmy leasingowe i faktoringowe. Lekarze, rehabilitanci, fizjoterapeuci, położne są im winni w sumie 71 milionów złotych – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Następne w kolejce do odzyskania pieniędzy od prywatnej służy zdrowia są firmy windykacyjne oraz fundusze sekurytyzacyjne, do których trafiły długi pierwotnych wierzycieli, głównie z sektora finansowego (69 mln zł). Przychodnie i gabinety zalegają także z regulowaniem należności u operatorów telefonii, Internetu i telewizji (4,9 mln zł). Pozostała kwota długu jest rozproszona pomiędzy innych wierzycieli, jak administracja państwowa i samorządowa, ubezpieczyciele czy dostawcy prądu i ciepła. Natomiast 2,2 mln zł są winne branży farmaceutycznej.

fot. mat. prasowe

Medycy z problemami

Średnio na jedną placówkę przypada 60,3 tys. zł zaległości.


Mazowsze najbardziej zadłużone


Najwięcej zaległości mają prywatne przychodnie i gabinety z województwa mazowieckiego – 37,8 mln zł. Kolejny jest Śląsk z niemal 18,4 mln zł niespłaconych zobowiązań, a za nim Wielkopolska z kwotą 17,6 mln zł.

Najmniej obciążone są placówki z województwa świętokrzyskiego – 2,7 mln zł.

Rekord zadłużenia należy do firmy prowadzącej ogólną praktykę lekarską z województwa wielkopolskiego, która ma ponad 2 mln zł długów. Zgromadziła aż 110 niezapłaconych zobowiązań, głównie wobec firmy faktoringowej (1,5 mln zł) i poligraficzno-wydawniczej (523 tys. zł).

Prywatne placówki medyczne także same są wierzycielami – mają do odzyskania 14,1 mln zł. Z tego 3,5 mln zł od konsumentów, a 10,5 mln zł od innych przedsiębiorstw.
Sektor prywatnych usług medycznych w Polsce bardzo często i chętnie korzysta z popularnych produktów bankowych, bo dzięki temu może liczyć na preferencyjne warunki finansowania. Problem pojawia się w momencie, kiedy dany przedsiębiorca, w tym wypadku medyk posiadający własny gabinet lekarski, ma zbyt niską, „bankową zdolność kredytową”. Wówczas bank może odmówić mu finansowania. Kolejną przeszkodą jest też zbyt duży poziom zadłużania się przedsiębiorców. Kiedy wskaźnik długu do przychodów jest bardzo wysoki, a dookoła wszystko drożeje, to taki kredyt na wiele lat czy długofalowa umowa leasingowa stają się trudne do udźwignięcia. Alternatywą dla leasingu i kredytu może być faktoring, który nie wiąże przedsiębiorcy umową na długie lata, bo stanowi jednorazowy koszt. Z kolei lekiem na niską zdolność kredytową w banku może być rozłożenie zakupów firmowych na raty, w przypadku nabycia sprzętu medycznego czy wyposażenia gabinetu. To opcje warte rozważenia, zwłaszcza dziś, kiedy podwyżki stóp procentowych i rosnąca inflacja utrudniają przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej i ograniczają ich dostęp do finansowania – zauważa Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.

Przeczytaj także

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

PARTNER DZIAŁU FINANSE:

7% na koncie dla firm. Sprawdź

Advertisement

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: