eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Fed ograniczy skup obligacji?

Fed ograniczy skup obligacji?

2013-09-17 10:13

Fed ograniczy skup obligacji?

Fed ograniczy skup obligacji? © Xiongmao - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (2)

Wrześniowe posiedzenie rezerwy federalnej może stanowić przełom w polityce pieniężnej. Niemal powszechne jest przekonanie, że podjęta na nim zostanie decyzja o rozpoczęciu ograniczania skupu obligacji. Reakcja rynków zależna jest od jego skali oraz ewentualnych okoliczności towarzyszących temu posunięciu. Nie musi ono spowodować trzęsienia ziemi na giełdach.
Jeszcze niedawno wśród inwestorów oraz obserwatorów rynków nie było pewności, czy redukowanie skupu obligacji rozpocznie we wrześniu, jak sugerował komunikat z czerwcowego posiedzenia rezerwy federalnej, czy też Fed poczeka z tym do końca roku. Pilnie wypatrywano sygnałów z rynku pracy oraz sygnałów wysyłanych przez amerykańską gospodarkę. Teraz zdecydowana większość jest przekonana, że wrześniowe posiedzenie będzie pod tym względem przełomowe i długo oczekiwana decyzja wreszcie zostanie podjęta. Niewiadomą jest tylko o ile mniej pieniędzy przeznaczone będzie na zakupy obligacji. Z zapowiedzi Bena Bernanke wynikało, że może chodzić o redukcję o 10-15 mld dolarów miesięcznie, z obecnych 85 mld dolarów.

Obecnie większość jest zgodna co do tego, że skala zmniejszenia wydatków nie przekroczy 10 mld dolarów. Ponadto część ekspertów przypuszcza, że tej decyzji będzie towarzyszyć zmiana ustalonych wcześniej parametrów, od których Fed uzależnia rozpoczęcie cyklu podwyżek stóp procentowych. Do tej pory mowa jest o stopie bezrobocia wynoszącej 6,5 proc. i inflacji sięgającej 2,5 proc. W pierwszym przypadku spodziewane jest obniżenie progu do 6 proc. Co do tempa wzrostu cen nie ma konkretnych szacunków. Trudno jednocześnie liczyć, że rezerwa chętnie przystanie inflację w okolicach 3 proc. Jednocześnie też trudno przypuszczać, że Fed będzie przykręcał kurek z pieniędzmi w ślimaczym tempie. Najbardziej prawdopodobny scenariusz tego, co stanie się 18 września, to redukcja skupu o 10 mld dolarów, deklaracja że jego skala może zmieniać się w zależności od sytuacji w gospodarce (dziś obowiązuje „klauzula”, że skup może zostać zarówno zmniejszony, jak i zwiększony), pozostawienie terminu zakończenia tej operacji kwestią otwartą (poprzednia zapowiedź określała, że będzie to połowa 2014 r.). W sprawie inflacji możliwa jest bardziej ogólna wzmianka, nie odnosząca się do konkretnego jej poziomu.

fot. Xiongmao - Fotolia.com

Fed ograniczy skup obligacji?

Wrześniowe posiedzenie rezerwy federalnej może stanowić przełom w polityce pieniężnej. Niemal powszechne jest przekonanie, że podjęta na nim zostanie decyzja o rozpoczęciu ograniczania skupu obligacji.


Na taki łagodny scenariusz zdają się liczyć rynki. Można to wywnioskować z ich zachowania w ostatnich tygodniach, poprzedzających nadchodzące posiedzenie Fed. Seria wypowiedzi członków Fed (charakterystyczne, że sam Ben Bernanke zachowywał w tym czasie milczenie) z przełomu lipca i sierpnia, sugerujących wrześniową decyzję o rozpoczęciu ograniczania skupu obligacji, stała się impulsem do korekty na Wall Street. W jej wyniku S&P500 od 5 do 27 sierpnia stracił 4,6 proc., oddalając się od ustanowionego w pierwszych dniach tego miesiąca rekordu wszech czasów, znajdującego się na poziomie 1709 punktów. Jednak od ostatnich dni sierpnia trwa dość dynamiczna fala wzrostowa, która doprowadziła do zwyżki S&P500 o 3,5 proc. i odrobienia większej części poprzednich strat. Takie zachowanie się inwestorów giełdowych, odliczających dni do kluczowego posiedzenia Fed, z pewnością nie świadczy o obawach z nim związanych. Podobnie, jak niedawno ustanowiony rekord. Inwestorzy nie wierzą więc, że rezerwa doprowadzi do poważniejszych zawirowań na rynkach i są przekonani, że będzie działała wyjątkowo ostrożnie.

fot. mat. prasowe

Zmiany notowań surowców i indeksów od rozpoczęcia ilościowego luzowania przez Fed

Inwestorzy nie wierzą więc, że rezerwa doprowadzi do poważniejszych zawirowań na rynkach i są przekonani, że będzie działała wyjątkowo ostrożnie.


Skoro nie ma mowy o obawach, to czy możemy mieć do czynienia z zaskakująco optymistyczną reakcją Wall Street na decyzję Fed? Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, jeśli przyjrzeć się zachowaniu Wall Street w poprzednich miesiącach. Strach przed możliwością stopniowego wycofywania się ze skupu obligacji nie są przecież kwestią ostatnich dni. Największe jak dotąd negatywne konsekwencje rynkowe przyniosło oczekiwanie na czerwcowe posiedzenie Fed i jego wyniki. Pod koniec czerwca rozpoczęła się kolejna korekta trwającego od początku roku rajdu, w wyniku którego S&P500 zyskał 17 proc. Początkowo można było sądzić, że podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich, z lutego i kwietnia, jej skala sięgnie około 3 proc. Rzeczywiście oznaki wyczerpywania się jej potencjału pojawiły się, gdy wskaźnik zniżkował o 3,5 proc. Po kilkudniowym odreagowaniu, 19 czerwca inwestorzy usłyszeli to, czego się obawiali. Ben Bernanke, z niezbyt częstą precyzją i jasnością określił dalsze losy trzeciej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej, wskazując wrzesień, jako prawdopodobny miesiąc rozpoczęcia jej wygaszania i połowę 2014 r. jako datę ostatecznego zakończenia. Podano też do wiadomości parametry (stopa bezrobocia i inflacja), od których osiągnięcia zależeć będzie rozpoczęcie cyklu zaostrzania polityki pieniężnej, czyli można się spodziewać podwyżki stóp procentowych.

 

1 2

następna

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.