FinanseForum finansowe |
Obligacje komercyjne skazane na wzrost26.10.2011, 13:46 Uruchomienie rynku Catalyst podziałało na polski rynek obligacji komercyjnych niczym proces katalizy przyspieszający powolną reakcję chemiczną. Porównanie ze światowymi liderami pokazuje, że obligacje nieskarbowe są niemal skazane na dalszy wzrost popularności. Kiedy 30 września 2009 roku działalność rozpoczął rynek Catalyst, pierwsza tego typu platforma obrotu w Europie Środkowo-Wschodniej, niektórzy eksperci byli sceptyczni, twierdząc, że tego typu projekt nie ma szans bytu na polskim rynku kapitałowym. Analogicznie wyglądała zresztą sytuacja z rynkiem NewConnect, który okazał się sukcesem na skalę europejską. Po ponad 2 latach od startu Catalyst, można polemizować, czy spełnił w pełni pokładane w nim oczekiwania, ale na pewno nie sposób odmówić mu wiodącej roli w dynamicznym rozwoju rynku obligacji korporacyjnych lub patrząc szerzej obligacji nieskarbowych, gdyż na GPW prócz obligacji przedsiębiorstw i banków dostępne są także obligacje komunalne oraz krótkoterminowe nieskarbowe papiery dłużne.
Obligacje nie tylko rządowe Rynek Catalyst w ciągu dwóch lat działalności przeobraził się z rynku, na którym początkowo notowane były jedynie obligacje Europejskiego Funduszu Hipotecznego, Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Electusa, a ponadto garść obligacji komunalnych i listów zastawnych, w rynek, na którym łączna wartość papierów wyemitowanych przez 93 podmioty w ramach 226 serii wynosi 523,5 mld zł. Należy jednak pamiętać, że aż 488 mld zł stanowią obligacje skarbowe. Uniwersum podmiotów sięgających po kapitał za pośrednictwem rynku Catalyst, prócz wspomnianego wcześniej Skarbu Państwa, poszerzyło się również o banki spółdzielcze i komercyjne, deweloperów, spółki windykacyjne, fundusze inwestycyjne i wiele innych, które ciężko zakwalifikować do jednej branży.
Kłopotliwa płynność W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu, a mianowicie płynność, która jest delikatnie rzecz ujmując chimeryczna. Na niektórych papierach obrót jest w zasadzie martwy, na innych zaś, np. obligacjach spółek Gant, Prime Car Management czy banków, handel jest aktywny, choć tak, jak w przypadku np. dewelopera Gant tylko na niektórych seriach. Wydaje się, że przeszkodą ku większej płynności rynku jest, z jednej strony, charakter samego instrumentu finansowego, tj. obligacji, która to często używana jest jako średnio-i długoterminowa inwestycja trzymana do wykupu, z drugiej zaś strony, przepisy podatkowe. Stanowią one bowiem, że podatek pobierany jest od całej kwoty odsetek, niezależnie od tego, kiedy obligacja została zakupiona. Prowadzi to do sytuacji, w której efektywna stopa podatkowa zostaje zniekształcona, co zmniejsza przejrzystość i utrudnia handel. Teoretycznie, na efektywnym rynku, jej wzrost powinien być neutralizowany przez odpowiednie dostosowanie ceny czystej, ale do takiej efektywności jest nam jeszcze daleko. W planach warszawskiej giełdy są działania mające na celu zwiększenie płynności, między innymi poprzez udział banków w obrocie. Cały czas prowadzone są także akcje edukacyjne i popularyzujące rynek obligacji zarówno wśród inwestorów indywidualnych, jak i wśród potencjalnych emitentów. tytuł : Obligacje komercyjne skazane na wzrost
oprac. : eGospodarka.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:debiuty na Catalyst, inwestowanie na Catalyst, obligacje, obligacje komercyjne, obligacje nieskarbowe, rynek obligacji, Catalyst Masz pytanie? Chcesz wyrazić swoją opinię? Wypowiedz się na Forum!Wybierz dział tematyczny, aby podyskutować:
|
|||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o.