FinanseForum finansowe |
Zagraniczne inwestycje kapitałowe zagrożeniem?15.03.2010, 11:29 Protekcjonizm w świecie finansów nie jest już tylko potencjalnym zagrożeniem - to fakt. Coraz więcej krajów promuje własne instytucje kosztem zagranicznego "gorącego kapitału". Rządy wolą płacić większą cenę w zamian za stabilność i przewidywalność. Od pewnego czasu ekonomiści przestrzegają przed możliwą wojną handlową pomiędzy dojrzałymi rynkami, a rynkami wschodzącymi. W interesie najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata jest walka z szybko rosnącym bezrobociem, ale w tworzeniu nowych miejsc pracy przeszkadzają zagraniczne firmy, zasypujące konsumentów tanimi produktami. W świecie międzynarodowej wymiany towarowej od jesieni 2009 roku obserwujemy przepychankę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami – Amerykanie zarzucają Chińczykom nienaturalne zaniżanie kursu waluty (ukłon w stronę eksporterów) oraz stosowanie cen dumpingowych psujących rynek. Chiny odbijają piłeczkę twierdząc, że podniesienie ceł na niektóre wyroby metalurgiczne (również przez Unię Europejską) czy opony jest ciosem poniżej pasa, mającym uchronić przed bankructwem europejskie i amerykańskie firmy.
Nowe formy protekcjonizmu są jeszcze bardziej widoczne na rynkach finansowych. Załamanie przewidywalnego systemu finansowego, który znaliśmy przed 2008 rokiem, wymusiło rewizję wielu podstawowych założeń inwestowania i oszczędzania. Nie zmienił się jednak podstawowy cel inwestorów – nadal szukają oni niedowartościowanych aktywów i wysokich stóp zwrotu. Zawsze gdzieś rośnie Najniższe w historii stopy procentowe na Starym Kontynencie, w USA i Japonii sprawiły, że od ponad roku inwestorzy zwiększają zaangażowanie na rynkach wschodzących, które m.in. ze względu niższe zadłużenie znajdują się w lepszej pozycji startowej do walki z najpoważniejszą recesją od kilku dekad. Stąd od wielu tygodni w czołówce indeksów giełdowych, przynoszących najatrakcyjniejsze stopy zwrotu, znajdujemy brazylijski indeks BOVESPA, umacniają się waluty Europy Środkowo-Wschodniej, a w Chinach i Hong Kongu ceny nieruchomości pną się w górę bez opamiętania. Wbrew pozorom taka sytuacja nie zawsze jest na rękę beneficjentom, ponieważ niekontrolowany napływ zagranicznego kapitału prowadzi do powstawania baniek spekulacyjnych i nigdy nie wiadomo, kiedy trend się odwróci powodując chaos na rynku lokalnym. Czerwone światło Niektóre państwa wprost wypowiedziały wojnę spekulantom, zamykając im dostęp do poszczególnych klas aktywów. Inne wykazały się większym sprytem i korzystają z dużego zainteresowania zagranicznych inwestorów, zwiększając wpływy do budżetu. Przyjrzyjmy się niektórym formom walki z niechcianym kapitałem:
tytuł : Zagraniczne inwestycje kapitałowe zagrożeniem?
oprac. : Łukasz Wróbel / Open Finance
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:inwestycje kapitałowe, zagraniczne inwestycje kapitałowe, rynki wschodzące, inwestorzy, fundusze rynków wschodzących, fundusze zagraniczne Masz pytanie? Chcesz wyrazić swoją opinię? Wypowiedz się na Forum!Wybierz dział tematyczny, aby podyskutować:
|
||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o.