FinanseForum finansowe |
Obligacje korporacyjne wątpliwą inwestycją02.03.2010, 11:48 Fakt, że w Europie Zachodniej czy Kanadzie pojawiają się obecnie nowe fundusze inwestycyjne, lokujące kapitał w korporacyjne instrumenty dłużne, nie wynika ze szczególnej atrakcyjności obligacji śmieciowych, ale jest zwykłą reakcją na potrzeby rynku. Dla tysięcy firm rynek obligacji jest ostatnią deską ratunku – banki oceniają wnioski kredytowe bardziej restrykcyjnie niż kiedykolwiek wcześniej, a zobowiązania zaciągnięte przed kryzysem trzeba tak czy inaczej spłacić. Aby pozyskać kapitał od inwestorów indywidualnych potrzebne jest atrakcyjne story, a nic nie sprzedaje się lepiej, jak obietnica wysokich zysków z gwarancją bezpieczeństwa (co z tego, że wyłącznie pozorną). „Biznes, jak każdy inny” – powiedzą zwykli bankierzy, a ci o elastycznych standardach etycznych może nawet uwierzą, że podobnie jak prezes Goldman Sachs „wykonują boską robotę”, pomagając w kryzysie firmom utrzymać się na powierzchni, a emerytom i innymi drobnym inwestorom zarobić więcej niż 1 proc. na lokacie. Bezpieczeństwo z gwiazdką Wypadałoby, aby gwiazdki, których być może wcale nie znajdziemy w prospektach emisyjnych funduszy inwestujących w obligacje śmieciowe, wyjaśniły indywidualnym inwestorom, że:
Jeśli kiedykolwiek zaobserwujemy, że dana klasa aktywów zastanawiająco zyskuje na popularności, zwłaszcza w mediach o szerokim zasięgu, a jak grzyby po deszczu pojawiają się fundusze inwestujące na tym rynku, w głowie powinno zapalić się nam czerwone światło. Jeśli dodatkowo ów wynalazek jest przedstawiany, jako „następna wielka rzecz” albo po prostu „dobry i tani”, co w ustach bankowca oznacza, „bezpieczny i dający dużo zarabiać”, możemy mieć przekonanie graniczące z pewnością, że rozpoczyna się ostateczne „wabienie”. Tak było w przypadku kredytów hipotecznych, sprzedawanych pakietami z laurką w postaci potrójnego A, wystawianą przez te same agencje, które oceniają wiarygodność firm. Nikt nie tłumaczył klientom, jakie ukryte założenia kupują, decydując się na instrument strukturyzowany z gwarancją kapitału (niedorzecznością byłoby rozwijanie Kowalskiemu skrótu CDO) i co wydarzy się w scenariuszu innym niż bazowy. Podsumowując, obecnie warunki dla obligacji korporacyjnych, mówiąc delikatnie, nie wyglądają na sprzyjające. tytuł : Obligacje korporacyjne wątpliwą inwestycją
oprac. : Łukasz Wróbel / Open Finance
Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat:obligacje korporacyjne, obligacje śmieciowe, obligacje przedsiębiorstw, obligacje samorządowe, rynek obligacji, obligacje Masz pytanie? Chcesz wyrazić swoją opinię? Wypowiedz się na Forum!Wybierz dział tematyczny, aby podyskutować:
|
||||||||||
| O serwisie . Dla prasy . Regulamin . Polityka prywatności . Reklama . Kontakt . Uwagi i błędy |
Copyright © Kasat Sp. z o.o.