eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Do czego posunie się Polak, żeby otrzymać kredyt?

Do czego posunie się Polak, żeby otrzymać kredyt?

2019-10-30 12:05

Do czego posunie się Polak, żeby otrzymać kredyt?

Do czego jesteśmy zdolni, by otrzymać kredyt? © designcreator - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (3)

Posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości w celu uzyskania kredytu bankowego jest w naszym kraju klasyfikowane jako przestępstwo, które zagrożone jest nawet karą pozbawienia wolności. Okazuje się jednak, a dowodzi tego tegoroczna analiza moralności finansowej Polaków, przeprowadzona przez ZPF w partnerstwie z BIG InfoMonitor, Everest Finanse i Polską Siecią Windykacji, że 7 na 100 Polaków w takiej praktyce nie widzi niczego zdrożnego. Połowa z nas znajduje z kolei usprawiedliwienie dla osób zatajających informacje, które uniemożliwiłyby im zaciągnięcie zobowiązania. Efektem tego jest duża skala wyłudzeń kredytów.
Raport Moralność finansowa Polaków 2019 wskazuje, że najsurowiej ocenianym przez nas nadużyciem natury finansowej jest posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości w celu uzyskania kredytu. Takiej praktyki nigdy nie usprawiedliwiłoby 92,9% badanych. Okazuje się zatem, że w tym przypadku normy moralne Polaków współgrają z regulacjami prawnymi - działanie to jest bowiem zagrożone wysokimi sankcjami karnymi. Jednocześnie 3,3% respondentów przyznaje, że czasami jest w stanie zaakceptować tego rodzaju praktykę, 2,4% badanych jest do tego skłonnych często, a 1,4% - zawsze.

Sprawy mają się nieco inaczej w przypadku oceny innego z nadużyć, którym jest zatajanie informacji uniemożliwiających wzięcie kredytu. Ta praktyka ma przeważnie na celu fikcyjne powiększenie zdolności kredytowej i może zostać uznana za naruszenie prawa poprzez chęć wyłudzenia kredytu. Okazuje się, że tolerancja względem tego rodzaju zachowania jest w polskim społeczeństwie dość spora. Wprawdzie nieco ponad połowa respondentów jest mu zdecydowanie przeciwna, to jednocześnie aż dwie piąte badanych są w stanie czasem przymknąć na nie oko. 7,4% usprawiedliwi je często, zaś 2,6% – zawsze.

fot. mat. prasowe

Posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości

Przeważająca większość respondentów (92,9%) wyraziła opinię, że zachowanie to nigdy nie może być usprawiedliwiane.


– Warto pamiętać, że odpowiedzi na pytania dotyczące ogólnych norm moralnych w ograniczonym stopniu odzwierciedlają rzeczywiste postępowanie czy choćby autentyczne poglądy respondentów i świadczą raczej o ich przekonaniu, jakie stanowisko wypada zająć w danej kwestii. Ludzie na poziomie ogólnych i abstrakcyjnych deklaracji moralnych są bowiem zwykle bardziej restrykcyjni niż na poziomie konkretnych zachowań. Odsetek osób, które w rzeczywistości usprawiedliwiają wspomniane nadużycia może być więc znacznie wyższy – wyjaśnia prof. Anna Lewicka-Strzałecka z IFIS PAN, autorka badań.

Dlaczego jesteśmy niemoralni w sferze finansowej?


Wśród osób usprawiedliwiających posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości w celu wyłudzenia kredytu, najczęściej wskazywanym powodem jest brak uczciwości instytucji finansowych (55%). Dla blisko dwóch piątych usprawiedliwieniem takiego zachowania jest trudna sytuacja finansowa, zaś 7% wystarcza fakt, że otoczenie potencjalnego oszusta akceptuje takie zachowanie.

Osoby akceptujące zatajanie informacji uniemożliwiających wzięcie kredytu, pytane o powody swojej opinii, najczęściej wskazywały konieczność zaspokojenia ważnej potrzeby (57%) jako wystarczające usprawiedliwienie takiego postępowania. Dla ponad jednej trzeciej respondentów wystarczającym usprawiedliwieniem ukrywania informacji blokujących przyznanie kredytu jest brak uczciwości drugiej strony wymiany rynkowej, czyli kredytodawców (36,3 %). Blisko 7% respondentów wskazało zaś na fakt, że wiele osób tak robi.
– Problem, jakim jest niska moralność finansowa, jest prawie niewidoczny w debacie publicznej. A przecież kondycja moralna naszego społeczeństwa podlega erozji, przyczyniając się nie tylko do wzrostu długów gospodarstw domowych, ale i do rosnących sald zaległych należności przedsiębiorstw i ich problemów finansowych. Co więcej, dokonywane w ostatnich latach zmiany w prawie wydają się nawet powiększać skalę hazardu moralnego – stwierdza Andrzej Roter, Prezes ZPF.

Konsekwencje finansowej niemoralności konsumentów


Warto zauważyć, że wraz ze wzrostem liczby zastrzeżonych dokumentów tożsamości, począwszy od 2004 roku, liczba przestępstw związanych z dokumentami systematycznie maleje. Możliwość ta, w połączeniu z upowszechnieniem wiedzy na temat jej funkcjonowania, okazuje się pewną barierą dla przestępców. Pomimo to, posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości czy zatajanie ważnych informacji w celu wyłudzenia kredytu lub pożyczki, nie jest zachowaniem incydentalnym. 67% firm z sektora finansowego, uczestniczących w tegorocznym badaniu ZPF i EY, dotyczącym nadużyć na rynku finansowym, przyznaje, że wyłudzenia, w tym te dokonywane przy wykorzystaniu fałszywych lub skradzionych dokumentów, miały miejsce w ich instytucjach .

Skutki wyłudzenia kredytu i pożyczki są dla instytucji finansowych poważne. Związek Banków Polskich szacuje łączną kwotę udaremnionych prób wyłudzeń kredytów w 2017 r. na ponad 442 miliony złotych. Te ostatnie dane dotyczą jedynie liczby i wielkości prób wyłudzeń zablokowanych na stosunkowo późnym etapie sprawdzania wiarygodności kredytowej, czyli w Biurze Informacji Kredytowej i to z użyciem fałszywych dokumentów tożsamości. Przestępstwo wyłudzania pieniędzy coraz częściej występuje obecnie w nowej szacie cyberprzestępczości, na przykład używania kont otwieranych przelewem i fałszywych personaliów. Warto też pamiętać, że akceptacja takich zachowań, jak zatajanie informacji uniemożliwiających zaciągnięcie kredytu może być przyczyną wysokich strat instytucji finansujących przejściowe potrzeby finansowe Polaków kredytem konsumenckim. Skutkiem takich zachowań często jest bowiem nieregularna obsługa zaciągniętych zobowiązań czy wprost zaprzestanie ich spłaty – bardzo dotkliwa dla przedsiębiorstw finansowych i całej gospodarki.

fot. mat. prasowe

Zatajanie informacji

Tylko nieco ponad połowa badanych osób uznała, że zatajanie informacji przy zaciąganiu kredytu nigdy nie może być tolerowane.


– Pomimo tego, że wierzyciele mają dziś większe możliwości pozyskania informacji o swoich klientach, wciąż możliwe są nadużycia, świadomie dokonywane przez ich znaczną część, w tym poprzez zatajenie niespłaconej prywatnej pożyczki czy niepoinformowanie o posiadaniu dzieci i zobowiązaniach alimentacyjnych. Dzieje się tak również poprzez świadome zaniżanie kosztów bieżącego utrzymania lub w ogóle pomijanie pewnych jego kosztów, by wykazać większą nadwyżkę w budżecie domowym, umożliwiającą zaciągnięcie kredytu. By przeciwdziałać wyłudzeniom, potrzebne jest powiększanie ich zakresu przedmiotowego danych i dostępności dla przedsiębiorców, działających na szeroko rozumianym rynku konsumenckim. Dobrym rozwiązaniem byłoby dalsze poszerzanie zakresu informacji udostępnianych za pośrednictwem Biur Informacji Gospodarczej, które już dziś cieszą się zaufaniem uczestników rynku – powiedział Andrzej Roter, Prezes Zarządu ZPF.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: