eGospodarka.pl
wiadomość od św. Mikołaja

eGospodarka.plFinanseArtykułyPorady finansowe › Pieniądze na studia: jak sfinansować naukę?

Pieniądze na studia: jak sfinansować naukę?

2018-09-28 00:35

Pieniądze na studia: jak sfinansować naukę?

Jak sfinansować wydatki na początku studiów? © BillionPhotos.com - Fotolia.com

Wprawdzie nauka na państwowych uczelniach jest bezpłatna, ale nie oznacza to oczywiście, że życie studenckie nic nie kosztuje. Przeciwnie. Duże koszty generuje przede wszystkim zakwaterowanie oraz wydatki związane z codziennym utrzymaniem. W zależności od miasta, w którym student podejmuje kształcenie, roczne rachunki mogą sięgnąć nawet kilkunastu tysięcy złotych. Jak im podołać? Skąd wziąć pieniądze na studia? Oto garść praktycznych wskazówek od ekspertów ZFPF.

Akademik tylko dla nielicznych


Szacuje się, że w tym roku studia na wyższych uczelniach podejmie przeszło 400 tys. młodych Polaków. Będą mierzyć się nie tylko z trudami nauki, ale również z codziennymi wydatkami, które niestety nie należą do najniższych. Życie z dala od rodzinnego domu to przede wszystkim konieczność opłacenia wynajmu mieszkania lub miejsca w akademiku.
– To drugie rozwiązanie pozostaje bardziej ekonomiczną opcją, jednak nie wszyscy chętni studenci mają szansę na przydział w akademiku. O przyznaniu pokoju w domu studenckim nie decyduje bowiem kolejność zgłoszeń, ale kryteria, które ustala dana uczelnia. Pierwszeństwo mają często żacy w trudnej sytuacji materialnej lub tacy, których dom rodzinny leży daleko od uczelni – wyjaśnia Bartosz Turek, ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF), Open Finance.

Zakwaterowanie w uczelnianym akademiku to koszt od kilkuset do nawet 1000 zł miesięcznie. I tak np. za pokój w domu studenckim należącym do Uniwersytetu Warszawskiego przychodzi zapłacić od 315 zł do 780 zł, ale już na krakowskim UJ suma ta może sięgnąć nawet 1000 zł, jeśli komuś zależy na mieszkaniu w pojedynkę.

Inną opcją są prywatne akademiki, które najczęściej oferują nie tylko dość wysoki standard, ale również inne udogodnienia jak np. siłownia. Tu również nie jest tanio. W nowo otworzonym łódzkim BaseCampie za najem apartamentu student musi zapłacić minimum 1150 zł miesięcznie, ale koszt ten może podzielić ze współlokatorem. Jeszcze droższy jest wynajem mieszkania. Ceny ofertowe za najem małego lokalu, o powierzchni do 38 mkw. w największych miastach Polski zaczynają się od 1223 zł w Katowicach i sięgają nawet 2084 zł w Warszawie. Koszty te można jednak znacznie obniżyć, wynajmując lokal w kilka osób, co jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie na początku studiów.

Studenckie sposoby na wysokie wydatki


Koszt związany z opłaceniem najmu mieszkania, pojedynczego pokoju czy miejsca w akademiku, nie wyczerpuje wszystkich wydatków przyszłego studenta. Do tej listy należy doliczyć również pozostałe koszty utrzymania, czyli np. wydatki związane z wyżywieniem, opłaceniem rachunków za telefon czy Internet, kupieniem biletu komunikacji miejskiej, co jest wygodnym rozwiązaniem, kiedy „pierwszak” ma zajęcia w kilku punktach miasta, sporo od siebie oddalonych, itp. Ponadto, studia na niektórych kierunkach, np. medycznych czy artystycznych, wymagają także zakupu np. specjalnej odzieży czy materiałów dydaktycznych, co trzeba sfinansować na początku roku akademickiego, kiedy jest najwięcej kosztów. Wszystkie wydatki osoby rozpoczynającej studia mogą wynieść nawet 1600 zł miesięcznie – tyle przeciętnie wydają na utrzymanie studenci zbadani przez Związek Banków Polskich.

fot. BillionPhotos.com - Fotolia.com

Jak sfinansować wydatki na początku studiów?

Studenci, którzy potrzebują dodatkowego wsparcia finansowego, mogą starać się o preferencyjny kredyt studencki.


– Największym wydatkiem w budżecie studenta, szczególnie tego, który dopiero zaczyna naukę z dala od domu rodzinnego, jest zakwaterowanie. Pierwszy miesiąc najmu mieszkania czy pokoju w domu studenckim oznacza wpłatę nie tylko czynszu, ale także jednorazowej kaucji lub prowizji dla pośrednika, który pomoże w poszukiwaniach „czterech kątów”. To duże wyzwanie szczególnie dla osób, które mają ograniczone fundusze. Poznając uczelnię i jej otoczenie, warto skorzystać z rad starszych kolegów. Ci mogą podpowiedzieć, jak obniżyć koszty związane ze studiowaniem – np. gdzie w okolicy uczelni można zjeść tanie i dobre posiłki, gdzie warto robić zakupy i skompletować pomoce dydaktyczne. Ponadto, warto wiedzieć, że na niektórych uczelniach wyższych już na etapie rekrutacji, można ubiegać się o stypendium socjalne, jeżeli student jest w trudnej sytuacji materialnej – wyjaśnia Bartosz Turek, ekspert ZFPF, Open Finance.

Dodatkowy zastrzyk gotówki w zasięgu ręki


Gdy nie można liczyć na pomoc rodziny, warto poszukać dodatkowych źródeł finansowania. Jak to zrobić?
– Studenci, którzy potrzebują dodatkowego wsparcia finansowego, mogą starać się o preferencyjny kredyt studencki. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że jest on niemal darmowy. Przez cały okres studiów i jeszcze przez 2 lata po ich zakończeniu wszystkie odsetki od takiego długu spłaca Państwo. Jest on nietypowy także dlatego, że nie jest wypłacany jednorazowo, jak w przypadku „normalnego” kredytu, lecz w comiesięcznych transzach. Student sam wybiera, czy chce dostawać 400 zł, 600 zł, 800 zł czy 1000 zł miesięcznie. O kredyt studencki można ubiegać się w następujących bankach: PKO BP, Bank Pekao, BPS (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi) i SGB-Bank (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi) – komentuje Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors.

Jest to atrakcyjne wsparcie, które wielu osobom w ogóle umożliwia rozpoczęcie nauki na uczelni wyższej, dodaje Jarosław Sadowski.
– Spłata kredytu studenckiego rozpoczyna się 2 lata od otrzymania dyplomu. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w przypadku przerwania studiów, kredyt trzeba będzie spłacić wcześniej. Nie jest to także produkt finansowy dostępny dla każdego. Mogą go uzyskać tylko ci studenci, w przypadku których dochód na osobę w rodzinie nie może przekraczać 2500 zł netto.

Bartosz Turek z Open Finance z kolei radzi, by osoby rozpoczynające naukę na uczeniach wyższych korzystały z „przywilejów studenckich”, które pomagają zaoszczędzić czasami niemałe kwoty.
– Studenci mają możliwość zakupu tańszych biletów komunikacji miejskiej czy tych do kin, bądź teatrów. Co więcej, z początkiem października warto rozejrzeć się za atrakcyjnym kontem bankowym dedykowanym studentom, którego prowadzenie przeważnie jest bezpłatne. Wiele banków oferuje dodatkowe korzyści za otworzenie takiego rachunku, np. zniżki w sklepach czy bonusy za korzystanie z mobilnych płatności. Pamiętajmy także, że sposobem na zastrzyk gotówki „ekstra”, może być także praca dorywcza, czyli taka, która umożliwi łączenie nauki z płatnym zajęciem, a przyniesie stały dochód – uważa Bartosz Turek.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.