eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Młodzi Polacy mają długi, ale niewielkie

Młodzi Polacy mają długi, ale niewielkie

2018-04-10 12:23

Młodzi Polacy mają długi, ale niewielkie

Młodych dłużników przybywa © Drobot Dean - Fotolia.com

Jak młodzi Polacy radzą sobie z finansami? Trudno tu o uogólnienie. Jedni z pewnością nie mają z tym większych problemów, inni wręcz przeciwnie. Tych ostatnich wcale nie jest mało. Z danych BIK i BIG InfoMonitor wynika, że liczba dłużników w wieku 18-24 lat to 154 540. Na przestrzeni ostatniego roku rzesza ta powiększyła się o 15 proc., a długi tych osób podskoczyły o 20 proc., sięgając tym samym niebagatelnej kwoty 871 862 261 zł. Średnie zadłużenie młodego Polaka to 5 642 zł. Kto i za co nie płaci? Odpowiedzi na to pytanie szukajcie poniżej.
Statystyki prowadzone przez Główny Urząd Statystyczny dowodzą, że spośród 31,5 mln dorosłych Polaków 3,1 mln to reprezentanci grupy wiekowej 18-24 lata. Ponad połowa z nich (52 proc.) to studenci, a co trzeci nie opuścił jeszcze domu rodzinnego. Można więc zakładać, ze pokaźna część tej grupy to osoby, które pozostają na utrzymaniu rodziców i najważniejsze decyzje finansowe mają jeszcze przed sobą. Okazuje się jednak, że młodzi Polacy nie stronią od zapożyczania się. Dane BIK wskazują, że na przestrzeni roku grupa młodych kredytobiorców powiększyła się o 33 tys. osób. Zobowiązanie kredytowe posiada dziś 630,5 tys. reprezentantów pokolenia Y, co stanowi 4 proc. wszystkich polskich kredytobiorców. Ich kredyty warte są 7,3 mld zł, co z kolei stanowi nieco ponad 1 proc. zadłużenia kredytowego wszystkich Polaków. Widzimy zatem, że młodzi ludzie pożyczają coraz chętniej. Dobrą wiadomością jest bez wątpienia to, że z regulowaniem zobowiązań radzą sobie całkiem dobrze.
– Z naszych danych wynika, że w przypadku pokolenia Y, odsetek opóźnianych o 90 dni kredytów konsumpcyjnych, które młodzi ludzie biorą najczęściej, spadł w minionym roku z 12,5 do 12 proc. Choć 18-24 latkowie dopiero zaczynają zbierać doświadczenie w świecie finansów, jest to wynik o 1 pkt. proc. gorszy niż w przypadku reszty spłacających kredyty konsumpcyjne – zauważa Sławomir Grzelczak, wiceprezes BIK i prezes BIG InfoMonitor.

fot. Drobot Dean - Fotolia.com

Młodych dłużników przybywa

Młodych dłużników przybywa, choć ich zaległości przeważnie nie przekraczają 4 tys. zł.


Milenialsów występujących w roli niesolidnych płatników jednak przybywa. Liczba osób między 18 a 24 rokiem życia, która ma kłopoty z obsługą kredytów, czy też bieżących rachunków, wynosi 154 540 osób i jest o 15 proc. wyższa niż przed rokiem. Z kolei kwota ich zaległości wzrosła przez 12 miesięcy z 725 905 059 zł do 871 862 261 zł, o 20 proc. W tym czasie w całej populacji liczba dłużników zwiększyła się o 15,6 proc., a wysokość długów o 25 proc.

Niespłacane w terminie raty kredytów i bieżących rachunków młodych Polaków, stanowią 1,3 proc. całości źle obsługiwanych zobowiązań widocznych w bazach BIK i BIG InfoMonitor. Przeciętny zaległy dług (min. 200 zł opóźnione o co najmniej 30 dni) młodych osób jest bowiem stosunkowo niski na tle długów ogółu Polaków (25 035 zł) wynosi – 5 642 zł. 29 proc. młodych ma nie więcej niż 1000 zł, a 47 proc. od 1001 zł do 4000 zł, powyżej 4 tys. zł ma niespełna jedna czwarta (24 proc.) osób.
– Należy odnotować jednak negatywny trend wzrostowy, zarówno co do liczby osób młodych nieterminowo obsługujących swe zobowiązania jak i kwoty zaległych płatności – mówi Roman Pomianowski, prezes Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych. – Nie uzasadnia to jednak histerycznego wręcz komentowania zachowań ekonomicznych młodych – bicia na alarm i ogłaszania problemu „straconego pokolenia”, lecz wymaga rzeczowego odczytania pojawiających się zagrożeń i potrzeb. Szczególnie, że narastanie problemów wynikających z utraty kontroli nad swoimi finansami zdecydowanie bardziej widoczne jest w kolejnych, starszych grupach wiekowych – dodaje Roman Pomianowski. W jego opinii w miarę optymistyczne dane dotyczące najmłodszych czynnych już finansowo Polaków, warto odbierać jako sytuację sprzyjającą podejmowaniu działań prewencyjnych, zaradczych i profilaktycznych. - Nie chcemy gasić pożarów i mierzyć się z kataklizmami życiowymi wynikającymi z zadłużenia, kiedy możemy konstruktywnie wspierać młodych ludzi we wchodzeniu w coraz bardziej złożoną sferę decyzji finansowych – podsumowuje.

Dominują zaległe rachunki za telefon


Wśród opóźnionych zobowiązań milenialsów dominują kredyty, na które przypada prawie 470 mln zł. W kategorii zobowiązań pozakredytowych, których 18-24 latkowie mają blisko 402 mln zł, przodują niezapłacone rachunki za telefon - 94,9 mln zł. Problem ten dotyczył ponad 35 tys. osób. Średni dług to 2 683 zł. Na drugim miejscu znalazło się przeterminowane zadłużenie z tytułu wykonawczego, czyli pieniędzy, których wypłatę nakazał sąd. Niepokojące jest to, że już wśród wkraczających w dorosłość znajdują się osoby, które zalegają z opłatą alimentów, zobowiązań o wieloletnim charakterze. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że jest ich ponad 2,5 tys., a alimentacyjny dług wynosi 26,7 mln zł, czyli 10,4 tys. zł na osobę. Za co jeszcze w terminie nie płacą Polacy w wieku 18-24 lat? Prawie 14,5 mln zł opóźnionego długu milenialsi wygenerowali w związku z podpisaniem umowy zakupu, z uregulowania której się nie wywiązali. Lekceważąco grupa ta podchodzi również do uregulowania kar za jazdę bez ważnego biletu, które otrzymała w środkach komunikacji publicznej. Prawie 9 tys. osób w wieku 18-24 lata zalega z tego tytułu na kwotę niemal 11 mln zł. Uwagę zwraca wysokość średniej zaległości z tego tytułu 1 224 zł. Jest to o 450 zł więcej niż przeciętna zaległość za jazdę na gapę ogółu Polaków.


oprac. : eGospodarka.pl

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (1)

  • kokolo / 2018-04-14 14:46:50

    Ja nie rozumiem tylko, czemu ludzie tak unikają płacenia długów, nie odbierają telefonów od windykacji, ukrywają się... Przecież windykatorowi zależy na spłącie, tak jak i nam powinno na tym zależeć. Tym bardzie to dziwne, że przecież można się zawsze na jakieś raty umówić. Przynajmniej ja jak zalegałem i kaczmarski inkasso mnie windykowało, to normalnie z nimi ustaliłem raty, ktyóre mi pozwoliły powoli spłacac i długu się pozbyłem. odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.