eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Jazda bez biletu i niespłacone kredyty. Oto typowy gapowicz

Jazda bez biletu i niespłacone kredyty. Oto typowy gapowicz

2017-12-07 13:27

Jazda bez biletu i niespłacone kredyty. Oto typowy gapowicz

Autobus © Alex Ad Photography - Fotolia.com

Grupa gapowiczów zalegających wobec przewoźników z tytułu nieopłaconych mandatów ma do oddania 354,5 mln złotych. Dominują w niej mężczyźni, a średnia kwota długu to 408 złotych. Okazuje się również, że kary za jazdę bez biletów nie są jedynym problemem dłużników - na ich barkach ciąży dodatkowo 3,4 mld złotych tytułem niespłaconych kredytów i pożyczek, rachunków telefonicznych, polis ubezpieczeniowych oraz alimentów.
Przyjęło się sądzić, że gapowicze to przeważnie studenci i uczniowie, którzy oszczędzają na biletach z powodu dość skromnego budżetu, który mają do dyspozycji. Tymczasem okazuje się, ze stanowią oni zaledwie 16% ogółu zadłużonych. Za 34% zadłużenia odpowiedzialni są Polacy pomiędzy 26 a 35 rokiem życia, a za 22% osoby w wieku 36-45 lat.
- Obie te grupy to niemal 161 tysięcy osób, które zalegają przewoźnikom na kwotę przekraczającą 201 mln zł. Zadłużenie 55 tysięcy uczniów i studentów to tylko co czwarta złotówka z powyższej kwoty. Niepokojem napawa jednak coś innego. Nasza analiza wskazuje, że jazda bez biletu to nie tylko specyficzne, dostarczające adrenaliny hobby, ale także symptom naprawdę poważnych tarapatów finansowych. Okazuje się bowiem, że na koncie aż 64% osób ukaranych za jazdę bez biletu znajdują się także długi wobec wierzycieli reprezentujących inne branże. Co gorsza, są one dziesięciokrotnie większe niż zadłużenie wobec miejskich przewoźników (3,4 mld zł) – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

fot. Alex Ad Photography - Fotolia.com

Autobus

Statystyczny gapowicz to nie uczeń lub student. Ponad połowa z tych, którzy są notowani w Krajowym Rejestrze Długów, ma między 26 a 45 lat.


Nie skasował biletu, nie spłaci też kredytu


Gros gapowiczów (63%) jest winna pieniądze od 1 do 6 innym wierzycielom. Ale rekordzista ma do uregulowania rachunki u przewoźnika i w 21 innych firmach i instytucjach. Informacja o niezapłaconym mandacie jest też często sygnałem ostrzegawczym, że gapowicz może wkrótce przysporzyć kłopotów kolejnym instytucjom i firmom. Ponad 40% z tych, którzy mają więcej niż jednego wierzyciela, po zarejestrowaniu długu za jazdę bez biletu, została wpisana do Krajowego Rejestru Długów przez kolejnych wierzycieli, często wielokrotnie. Tym razem za niespłacone kredyty i pożyczki, rachunki za telefon bądź telewizję cyfrową, nieopłacone polisy ubezpieczeniowe oraz alimenty – takie są bowiem najczęstsze powody zadłużania się gapowiczów.
- Od kilku lat obserwujemy, że przybywa dłużników, którzy mają więcej niż jeden dług. Przyczyny są dwojakiego rodzaju. Część tych osób jest ewidentnie nieuczciwa i to jest ich sposób na życie. Zaciągają kolejne zobowiązania z góry zakładając, że nie będą ich spłacać, są dobrze obeznani z prawem, często agresywni, mają też niewątpliwy talent do koloryzowania rzeczywistości. Najpierw zaczynają od tego, że nie płacą za przejazd, potem przestają regulować inne rachunki. Druga grupa to ci, którzy przeliczyli się z własnymi możliwościami finansowymi i kupili na kredyt więcej, niż są w stanie spłacić. W ich przypadku nieskasowany bilet to efekt złej sytuacji finansowej i szukania oszczędności. Takim dłużnikom staramy się pomóc i w porozumieniu z wierzycielami rozłożyć należność tak, aby mogli uregulować dług i odzyskać dobre imię – mówi Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso, partnera Krajowego Rejestru Długów.

4 województwa dominują


Ponad 70% gapowiczów, którzy nie zapłacili za przejazd komunikacją miejską lub pociągiem, mieszka w 4 województwach: śląskim (20,53%), łódzkim (17,95%), wielkopolskim (17,16%) i mazowieckim (15,81%). Są winni przewoźnikom prawie 292 mln zł, czyli ponad 84% łącznego zadłużenia wszystkich gapowiczów. Najrzadziej z kolei nie płacą mandatów mieszkańcy województw: podlaskiego (0,44%), opolskiego (0,63%), podkarpackiego (0,78%) i lubuskiego (0,90%).

Średni dług za jazdę bez biletu to 408 złotych, ale w województwie śląskim sięga on aż 1592 zł. Dla porównania w województwie pomorskim jest to zaledwie 179 zł. Wśród gapowiczów zdecydowanie dominują mężczyźni – stanowią 65,7% dłużników.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.