eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Koszty utrzymania nie pozwalają nam na oszczędności

Koszty utrzymania nie pozwalają nam na oszczędności

2017-11-02 11:31

Koszty utrzymania nie pozwalają nam na oszczędności

Ile możemy oszczędzić? © Jenny Sturm - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (3)

W Zurychu, Luksemburgu, Kopenhadze czy Helsinkach statystyczna rodzina może co miesiąc zaoszczędzić nawet ponad 100 razy więcej niż w Warszawie. Jest to o tyle zaskakujące, że „nad Wisłą” i tak łatwiej oszczędzać niż w większości europejskich stolic.
Niecałe 140 złotych miesięcznie – tylko tyle powinna być w stanie odłożyć statystyczna trzyosobowa rodzina z Warszawy, w której oboje rodzice pracują - wynika z szacunków Open Finance opartych o dane portalu numbeo.com. Szacunki te zakładają, że rodzina żyje dość oszczędnie. Co to oznacza? Rzadko wychodzi do restauracji kin czy teatrów, co prawda utrzymuje auto, ale rzadko nim jeździ i ogranicza się do skromnych wyjazdów wakacyjnych w kraju Polsce. Do tego dochodzi bardzo ważny koszt comiesięczny – rata kredytu hipotecznego zaciągniętego na zakup dwupokojowego mieszkania. Efekt? To wszystko w sumie wiąże się z miesięcznymi wydatkami na poziomie 7,6 tys. zł. Gdyby zrezygnować z auta, możliwe byłoby powiększenie miesięcznych oszczędności o ponad 700 złotych, a jeśli ktoś ma na tyle komfortową sytuację, że mieszka we własnym lokalu, na którym nie ciąży kredyt hipoteczny, to oznacza, że w domowym budżecie pojawia się wolna kwota prawie 2,2 tys. zł. Po stronie przychodów sumujemy dwa przeciętne wynagrodzenia netto, co wg numbeo.com daje kwotę ponad 7,7 tys. zł.

Koszty skromnego życia


Koszty utrzymania trzyosobowej rodziny zostały oszacowane zachowawczo, z założeniem oszczędnego (według numbeo.com) standardu życia. Oznacza to, że członkowie rodziny:
  • rzadko wychodzą z domu do kina lub do kawiarni (dwa razy w miesiącu),
  • rzadko jedzą w restauracjach (3 posiłki miesięcznie),
  • jeśli już wychodzą, to w połowie przypadków wybierają tanie knajpy,
  • rzadko piją kawę poza domem (średnio 1,5 razy miesięcznie),
  • dorośli nie palą tytoniu, ani nie piją alkoholu,
  • nie korzystają z taksówek, a jeżdżą głównie transportem miejskim (bilet okresowy),
  • mało wydają na ubrania i buty (w Warszawie średnio trochę ponad 150 zł miesięcznie),
  • dwa tygodnie w roku spędzają na relatywnie tanich wakacjach,
  • rodzina posiada samochód, ale niewiele nim jeździ (około 800-900 km miesięcznie),
  • rodzina kupiła na kredyt dwupokojowe mieszkanie.

Do tego dochodzą wydatki na wyposażenie mieszkania, elektronikę, internet, media i inne. Portal nie bierze pod uwagę kosztu szkoleń, podnoszenia kwalifikacji, nauki dzieci. Pomijane są też wydatki na leki, służbę zdrowia, ubezpieczenia, parkingi. Nie są też uwzględniane kwestie podatkowe (np. to, że niektóre systemy podatkowe pozwalają na odliczenie części wydatków od dochodu lub podatku dochodowego).

W Polsce lepiej niż w Londynie?


Przy okazji, przypadającego na ostatni dzień października, Światowego Dnia Oszczędzania, Open Finance sprawdził też jak wygląda sytuacja finansowa podobnych rodzin w innych stolicach europejskich. Efekty są zaskakujące. Okazuje się bowiem, że w większości z nich trudno byłoby odłożyć co miesiąc jakiekolwiek kwoty. Z taką sytuacją modelowa rodzina spotkałaby się w aż 22 na 37 przebadanych miast. W mniejszym stopniu szokuje to w przypadku Kiszyniowa, Kijowa, Tirany czy nawet Sofii, gdzie po prostu przeciętny poziom dochodów jest dość niski. Niemałym zaskoczeniem jest jednak to, że w tym gronie można też znaleźć Vallettę czy Rzym. Pomimo dochodów przekraczających równowartość 10 tys. zł modelowa rodzina musiałaby wydać jeszcze więcej na utrzymanie. Winne są przede wszystkim wysokie koszty zakupu nieruchomości.

fot. mat. prasowe

Potencjalne oszczędności 3-os. rodziny

Pod względem oszczędności, które jesteśmy w stanie poczynić plasujemy się w zdecydowanym ogonie Europy.


Zgodnie z tymi szacunkami niemal nic nie udałoby się też odłożyć w Londynie. Dzieje się tak pomimo wysokich dochodów. Problemem znów są ceny domów i mieszkań. Rodzina na ratę kredytu zaciągniętego na zakup dwupokojowego lokum musiałaby wydać równowartość 12 tys. złotych miesięcznie. Jedzenie kosztowałoby prawie 3 tysiące, transport publiczny 2 tysiące, a utrzymanie własnych, choć rzadko używanych „czterech kółek”, kolejny tysiąc. Wraz z wydatkami na wakacje, rozrywki, media, ubrania itd. otrzymujemy sumę ponad 21 tysięcy miesięcznie – wynika z wyliczeń numbeo.com.

Szwajcarskie rodziny są najbogatsze


Na drugim biegunie uplasowały się takie miasta jak Zurych, Luksemburg, Kopenhaga, Helsinki czy Oslo. Wszędzie tam oszczędna trzyosobowa rodzina mogłaby odłożyć od 8 do ponad 21 tysięcy miesięcznie i to przy założeniu posiadania auta oraz spłacania kredytu zaciągniętego na zakup dwupokojowego lokum.

Przyjrzyjmy się bliżej sytuacji w Zurychu, gdzie modelowa rodzina co miesiąc mogłaby odłożyć więcej, niż kosztuje utrzymanie trzech osób w Londynie. Oczywiście taki wynik Szwajcaria zawdzięcza bardzo wysokiemu poziomowi dochodów. Dwie osoby powinny przynosić do domu przeciętnie równowartość ponad 44 tysięcy złotych. Nawet koszty utrzymania opiewające na ponad 22 tysięcy nie wydają się wtedy przerażające. Warto podkreślić, że w badanym wariancie większość pieniędzy wydana zostałaby na mieszkanie (ponad 8 tys. zł) i jedzenie (bez mała 8 tysięcy).

fot. mat. prasowe

Budżety domowe statystycznych 3-os. rodzin w europejskich stolicach

Mieszkańcy Zurychu są w stanie odłożyć niemal 22 tys. zł miesięcznie.


Skąd pozyskaliśmy dane?


Informacje na temat wynagrodzeń i kosztów utrzymania pochodzą z portalu numbeo.com. Jest to bardzo ciekawe źródło, w którym zbieraniem danych zajmują się użytkownicy wspierani przez komputerowe algorytmy badające ceny np. w sklepach internetowych, restauracyjnych menu czy innych punktach handlowych i usługowych. Źródła te może zaproponować każdy. Użytkownicy także mogą udostępniać informacje na temat cen. Automatyczne filtry i metody statystyczne mają za zadanie usuwanie danych skrajnych i niepoprawnych. Nie mamy więc to do czynienia z dużą instytucją zbierającą dane i publikującą je z dużym opóźnieniem. Na numbeo.com informacje trafiają w sposób ciągły i dostarczane są przez wszystkich, którzy chcą je udostępniać.

Bartosz Turek, analityk

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.