eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Inwestowanie na giełdzie ma męską twarz. Jaki jest inwestor giełdowy 2016?

Inwestowanie na giełdzie ma męską twarz. Jaki jest inwestor giełdowy 2016?

2016-12-02 12:16

Inwestowanie na giełdzie ma męską twarz. Jaki jest inwestor giełdowy 2016?

Inwestor giełdowy © ambrozinio - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (7)

"To męska rzecz być daleko" śpiewa Alicja Majewska i chociaż słowa tej piosenki nieco trącają myszką, to z powodzeniem można je odnieść do dzisiejszych realiów, śpiewając "to męska rzecz być na giełdzie". Pozwala na to XIV Ogólnopolskie Badanie Inwestorów odsłaniające portret statystycznego polskiego inwestora indywidualnego, który jest dojrzałym, wykształconym mężczyzną, traktującym inwestowanie na giełdzie jako dodatkowe, wykonywane po pracy, zajęcie. Zobaczcie, co jeszcze wynika z opracowania zaprezentowanego podczas V Kongresu Rynku Kapitałowego.
To już XIV edycja Ogólnopolskiego Badania Inwestorów, którego autorzy cyklicznie przyglądają się zachowaniom i preferencjom polskich inwestorów giełdowych. Analiza ta pozwala na stworzenie dość szczegółowego portretu odsłaniającego nie tylko męską twarz inwestycji, ale również sposoby inwestowania oraz rodzaj wykorzystywanych instrumentów finansowych.

Inwestowanie na giełdzie, czyli męski świat


W kwestii płci statystycznego inwestora tegoroczne wyniki nie stanowią zupełnie żadnego zaskoczenia. Podobnie jak w przypadku poprzednich edycji badania, jest on mężczyzną - ponad 82% wszystkich respondentów to panowie, co jednak warto podkreślić odsetek ten podniósł się w porównaniu z ubiegłym rokiem o 5,5 punktu procentowego. Czyżby panie zupełnie wycofywały się ze środowiska inwestorskiego?

Niezależnie jednak od płci ankietowanych, legitymują się oni głównie wykształceniem wyższym lub licencjatem (43,6%). Znamienne jest to, że 27,4% tej grupy to absolwenci uczelni o profilu ekonomicznym. Okazuje się, że względem poprzedniej edycji badania statystyczny inwestor nieco się postarzał. O ile w zeszłym roku przeważnie należał on do grupy 26-35 lat (37,1% ówczesnych badanych i wzrost o 3,8 punktu procentowego względem 2014 r.), o tyle już w tym roku największą grupą osób "bawiących się" w inwestowanie na giełdzie były osoby z przedziału 36-45 lat, stanowiące 30,6% ogółu badanych.

Zestawiając wyniki tegoroczne oraz te z roku minionego zauważymy, że udział grupy 26-35 lat spadł o prawie 10 punktów, zaś odsetek respondentów do 45 roku życia jest wyższy dokładnie o 6,3 punktu. Co jednak istotne, systematycznie rośnie udział inwestorów liczących 46-55 lat (17,9%) oraz starszych niż 56 (17,4%). Oznacza to równocześnie tyle, że im starszy jest inwestor, tym analogicznie większy staż posiada, wartość portfela inwestycyjnego jest wyższa, a stopień jego dywersyfikacji znaczący.

fot. mat. prasowe

Wykształcenie

Niemal 44% respondentów ma wyższe wykształcenie, w tym licencjat.


Jak inwestujemy?


Co do zasady inwestowanie na giełdzie nie jest podstawowym źródłem utrzymania – ponad 60% respondentów to osoby zatrudnione na umowę o pracę lub zlecenie, prowadzące własną działalność gospodarczą (17,4%) albo przebywające na rencie lub emeryturze (9,1%).

Tylko 2,1% wszystkich badanych to zawodowi inwestorzy giełdowi. W konsekwencji obecność na polskim rynku kapitałowym nie wymaga od nas przesadnie dużej ilości czasu. Prawie 1/3 badanych na inwestowanie poświęca do godziny dziennie. Następni w kolejności są ci, którzy na ten cel wygospodarowali kilka godzin tygodniowo (24,9%) oraz kilka w miesiącu (19,5%). Inwestorzy, którym inwestowanie na giełdzie zajmuje wiele godzin dziennie stanowili 16,4% wszystkich badanych, co w porównaniu do zeszłego roku jest wynikiem mniejszym o równe dwa punkty. Inwestujemy przede wszystkim samodzielnie (91,5%), ewentualnie z pomocą TFI.

fot. mat. prasowe

Inwestujemy po godzinach

Dla niemal 2/3 respondentów inwestowanie jest dodatkowym zajęciem, wykonywanym po pracy.

Coraz rzadziej decydujemy się na zarządzanie w formie asset managment – taką odpowiedź zaznaczyło jedynie 2,3% badanych w porównaniu do 10,8% w zeszłym roku. Niezależnie jednak od tego, na ile samodzielni chcą być inwestorzy, swoje umiejętności postrzegają gorzej niż miało to miejsce w poprzednim roku. 22,6% respondentów oceniło swoje umiejętności jako bardzo dobre i tylko 3,6% jako dobre. Dla porównania ocenę średnią wystawiło sobie ponad 50% badanych.

Przyszłość najważniejsza


Wynikiem, który cieszy, jest liczba inwestorów, którzy giełdę traktują jako sposób gromadzenia kapitału na emeryturę. Taką odpowiedź zaznaczyło 23,5% badanych i jest to najwyższy wynik w historii OBI. Bardzo istotna jest dla nas także dywersyfikacja przychodów, która stanowi najważniejszy aspekt obecności na giełdzie dla 46,2% ankietowanych. Na trzecim miejscu znalazła się ochrona przed inflacją z wynikiem 17,1%. Żeby zrealizować ten cel inwestorzy decydują się przede wszystkim na zakup akcji spółek notowanych na GPW (80,6%), depozyty bankowe (28,6%) oraz jednostki funduszy inwestycyjnych (28,3%).

fot. mat. prasowe

Inwestujemy samodzielnie

1/3 respondentów inwestuje poprzez TFI.

Warto jednak zaznaczyć, że w porównaniu do zeszłorocznej edycji wzrosło zainteresowanie inwestycjami w nieruchomości (8% względem 6,7% w 2015 r.) oraz akcje spółek zagranicznych (7,6% wobec 6,7% w zeszłym roku). W konsekwencji większość inwestorów posiada aktywa o wartości między 50 a 100 tys. złotych (22,2%). Co ciekawe, odsetek ankietowanych, którzy zadeklarowali portfel wart 10-30 tys. zł jak i 100-500 tys. zł – w obu przypadkach był taki sam i wyniósł 20,1%. Przeciętnie inwestor posiada między 4 a 7 spółek (taką odpowiedź zaznaczyło niespełna 41%), a horyzont inwestycyjny wynosi przeważnie powyżej roku (41,5%). Niewiele mniejsza grupa (38,1%) stwierdziła, że trzyma akcje do roku.

Inwestor coraz bardziej świadomy


W zestawieniu z rokiem 2015, podczas podejmowania decyzji inwestycyjnych nadal najchętniej łączymy analizę fundamentalną z techniczną – 44% badanych zaznaczyło właśnie taką odpowiedź. Na drugim miejscu znalazła się sama analiza fundamentalna z wynikiem 19% (wzrost o 1,2 punktu procentowego), zaś zwycięskie podium zamknęła analiza techniczna, którą wybrało 18,1% respondentów. Co kluczowe, w ciągu ostatniego roku spadł odsetek tych, którzy przyznają, że w ogóle nie potrafią wykorzystywać instrumentów analitycznych. Choć nie jest to spadek wielki, bowiem z 18,5% na 17,9%, należy mieć nadzieję, że tendencja ta utrzyma się w ciągu najbliższych lat. Ponadto niezmiennie kierujemy się własnymi analizami (64,1%) jak również wyczuciem (50,3%). Istotne znaczenia mają dla inwestorów również informacje ze spółek - w myśl zasady, że pewnych informacji należy szukać bezpośrednio u źródła. Mając na uwadze decyzje inwestycyjne, spadło znaczenie rekomendacji domów maklerskich (34,4% wobec 40% w roku poprzednim) oraz informacji publikowanych w mediach (spadek o 0,7 punktu)

fot. mat. prasowe

Czym kierujemy się w inwestycjach giełdowych?

Dość spora grupa ankietowanych przyznaje, że nie potrafi analizować instrumentów finansowych.


Gdzie szukamy informacji?


Zdaniem inwestorów najważniejszym źródłem informacji są serwisy domów maklerskich – takiej odpowiedzi udzieliło niespełna 41% badanych. Na drugim miejscu znalazły się portale internetowe, zaś następne w kolejności były strony internetowe spółek, w tym również ich kanały RSS oraz wysyłane newslettery. Wśród najbardziej poczytnych serwisów internetowych prym wiedzie bankier.pl z przewagą prawie 19 punktów nad drugim w kolejności serwisem money.pl. W przypadku mediów drukowanych pierwsze miejsce przypadło Pulsowi Biznesu, zaś tuż za nim uplasowała się GG Parkiet. Trzecie miejsce należy natomiast do dziennika Rzeczpospolita. Zgodnie z przewidywaniami najchętniej oglądamy TVN24 Biznes i Świat oraz siostrzaną stację TVN24. Na trzecim miejscu znalazł się Polsat 1 i 2. Wśród forum internetowych, których polscy inwestorzy używają przede wszystkim do wymiany własnych opinii, nie traktując ich jednak jako wiarygodnego źródła informacji, pierwsze miejsce zajęło forum bankier.pl, które całkowicie zdeklasowało konkurencję. Znajdujące się na drugim miejscu forum przy parkiet.pl ma do lidera prawie 16 punktów straty.

fot. mat. prasowe

Do 7 spółek w portfelu

Największa grupa ankietowanych posiada w portfelu od 4 do 7 spółek.


Walne Zgromadzenie? Nie, dziękuję


Niezależnie jednak od stażu na giełdzie czy ilości posiadanych w portfelu spółek – polscy inwestorzy nadal nie uczestniczą w Walnych Zgromadzeniach. Powody takiej decyzji pozostają podobne do tych, które wymieniane były już w latach ubiegłych. Jest to między innymi brak czasu (45,4%), nie czujemy także, abyśmy mieli wpływ na ich przebieg (29,5%), nie znamy zasad na jakich możemy w nich uczestniczyć (23,6%), a ponadto nie wykazujemy nimi specjalnego zainteresowania (18,4%). Odsetek osób, które nie uczestniczą w WZ, rozkłada się mniej więcej równomiernie wśród posiadaczy portfela o każdej wartości. Wyjątek stanowią dwie grupy – pierwsza, która zarządza aktywami powyżej 100 tys., oraz druga, której portfel jest wart więcej niż 0,5 mln. Reasumując – nie uczestniczymy w Walnych Zgromadzeniach, chyba, że jesteśmy bardzo bogaci.

Sytuacja mało sprzyjająca


Wśród powodów, które inwestorzy wskazują jako największe słabości polskiego rynku kapitałowego, wymieniają przede wszystkim zbyt duży wpływ polityki (43%). Następne w kolejności są podatki od zysków kapitałowych (32,8%), mała płynność (31,5%), a także podatność na wahania rynków zagranicznych (26,3%). Niezależnie jednak od tych czynników, które utrudniają inwestorom obecność na krajowym parkiecie, nadal zdecydowana większość jest zdania, że polska giełda jest miejscem, na którym możemy lokować kapitał z myślą o naszej emeryturze. Co więcej, badani są również zgodni co do tego, że publikowane prospekty emisyjne zawierają właściwy zakres informacji (55,8% odpowiedzi), a zamieszczane w nich prognozy finansowe uznają za wiarygodne i możliwe do realizacji (45,5%). Dodatkowo z wyników badania wynika, że 46% respondentów jest zdania, iż dostęp do raportów emitentów jest raczej bezproblemowy, choć dotyczy to przede wszystkim spółek dużych. Jednocześnie polski inwestor deklaruje zainteresowanie instrumentami pochodnymi, które chciałby, aby były dostępne na polskiej giełdzie. Są to przede wszystkim opcje na akcje (52,3%), kontrakty na dywidendę (39,6%), jak również na surowce (17,4%).

fot. mat. prasowe

Największe słabości rynku kapitałowego

Jako największa słabość rynku kapitałowego wymieniany jest wpływ polityki na rynek kapitałowy.


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: