eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyAktualności finansowe › Droga złotówki. Siła nabywcza pieniądza w powojennej Polsce

Droga złotówki. Siła nabywcza pieniądza w powojennej Polsce

2016-12-01 12:44

Droga złotówki. Siła nabywcza pieniądza w powojennej Polsce

Złotówki © Voyagerix - Fotolia.com

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (5)

Jako naród lubimy narzekać na wszystko. Przede wszystkim na zarobki i ceny. Korzystając z dostępnych źródeł prześledziłem dane o cenach i zarobkach w Polsce na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Starsi mogą sobie przypomnieć, a młodsi dowiedzieć się, jaką drogę przebyła przez lata złotówka i co można było za nią nabyć w poszczególnych latach naszej powojennej historii.
Zmiana siły nabywczej złotówki w stosunku do różnych artykułów i usług w tym okresie jest zaskakująca. Zmiany rządów i ustrojów, inflacja i hiperinflacja, a potem denominacja, to fakty warte przypomnienia. Na początku lat 50. bochenek chleba kosztował 3 - 3,50 zł. Z kolei na początku lat 80. już 16 zł. Kiedy tak naprawdę był droższy? A jak ma się benzyna z 1970 roku, która kosztowała 6,50 zł za litr do tej z 1986 roku za 60 zł za litr? A mieszkania?

Na podstawie zgromadzonych danych takich porównań można zrobić wiele. Przyglądając się zmianom średnich zarobków i cen różnych artykułów w Polsce na przestrzeni lat i zestawiając ilość poszczególnych dóbr, które można było nabyć za przeciętną pensję, można znaleźć odpowiedź na pytanie, kiedy było drożej. Za przeciętną pensję w 1953 roku można było kupić 307 bochenków chleba po 3 zł za sztukę, a w 1981 roku płacąc 16 zł za sztukę – już 480 bochenków. W 1976 mogliśmy zatankować 346 litrów benzyny po 6,50 zł, a dziesięć lat później – 401 litrów płacąc 16 zł za litr. Dla tych, którzy narzekają dzisiaj na cenę benzyny mam dobrą informację: za przeciętną pensję w bieżącym roku (dane z trzech kwartałów) można kupić 1 000 litrów benzyny.

Analizując ceny i zarobki nie ma możliwości dojścia do jednoznacznych spostrzeżeń. Na przestrzeni dziesięcioleci zmiany nie przebiegały liniowo, ale generalnie złotówka zyskiwała coraz większą siłę nabywczą.

W latach 50. i 60. zeszłego stulecia przyrost przeciętnego wynagrodzenia w skali kraju następował w sposób w miarę zrównoważony, tj. w granicach 3 - 8% rok do roku. W latach 70. odnotowano wzrost do 22%, natomiast końcówka lat 80. to już zapowiedź hiperinflacji. Rok 1988 w stosunku do 1987 przyniósł 82% wzrost wynagrodzeń, natomiast rok później - już 290%. Przyrost średniego wynagrodzenia lat 1990 do 1989 to 400%, a średnia pensja przekroczyła milion złotych. Hiperinflacja szalała: w roku 1994 średnia pensja wynosiła 5 330 000 zł, Polska stała się krajem milionerów. Monety w zasadzie wyszły z obiegu, a banknoty o nominałach poniżej 100 zł nie były w ogóle używane. Od 1990 roku NBP przygotowywał się do denominacji złotego, co ostatecznie nastąpiło 1 stycznia 1995 roku. Wprowadzono tzw. nowe złote (PLN) i przez dwa lata równolegle funkcjonowały dwa systemy: „nowe” PLN i „stare” PLZ. „Stare” 10 000 zł zostało zastąpione przez 1 „nowy” złoty. Z dniem 1 stycznia 1997 roku „stare” złote ostatecznie przestały być prawnym środkiem płatniczym w Polsce.

Wróćmy do cen w poszczególnych latach. W związku z brakiem danych o całym rynku, przyjrzyjmy się poszczególnym towarom lub ich grupom, tzw. koszykom. Rozpatrując „koszyk spożywczy”, w skład którego wchodzą: 1 chleb (bochenek), 1 kg jabłek, 1 kostka masła oraz 1 kg mięsa wieprzowego, udało się zestawić ceny powyższych artykułów na przestrzeni wielu lat. W 1970 roku za przeciętną pensję można było kupić 27,51 takich koszyków, w roku 1986 – już 45,12, natomiast w 2015 roku – 163 koszyki. Poniższy wykres przedstawia zdolność nabywczą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w stosunku do określonego wyżej koszyka.

fot. mat. prasowe

Liczba koszyków spożywczych dostępnych za przeciętne wynagrodzenie

W 1970 roku za przeciętną pensję można było kupić 27,51 koszyków, w 2015 roku – 63.

A jak wyglądała zdolność finansowa potrzebna do zakupu samochodu? Trudną, prawie niemożliwą sprawą była w ogóle możliwość uzyskania talonu na jego zakup, gdyż zasady przydzielania talonów były bardzo niejasne. Dla przeciętnego Kowalskiego samochody w czasach PRL-u nie były dostępne w wolnej sprzedaży. Kupić samochód po tzw. państwowej cenie mogli jedynie posiadacze talonów, którzy niejednokrotnie prosto z Polmozbytu jechali na giełdę samochodową i sprzedawali auta natychmiast z kilkusetprocentowym zyskiem.
Na poniższym wykresie przedstawiona jest liczba miesięcznych pensji potrzebnych do tego, aby zostać szczęśliwym posiadaczem Polskiego Fiata 126p (za cenę detaliczną). Jako ciekawostkę można dodać, że w 1957 roku za nowo wyprodukowany samochód Warszawa trzeba było zapłacić 93 pensje. Natomiast obecnie samochód klasy zbliżonej do PF 126p można nabyć za około 25 tys. zł, czyli równowartość 6 pensji.

fot. mat. prasowe

Liczba miesięcznych pensji stanowiących równowartość ceny Polskiego Fiata 126p

Obecnie samochód klasy zbliżonej do PF 126p można nabyć za około 25 tys. zł, czyli za równowartość ok. 6 pensji.


Osobnym tematem są nieruchomości. Wykres 3. opracowany na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego przedstawia koszt wybudowania 60 m2 mieszkania w przeliczeniu na przeciętną pensję. Trudno przedstawić na wykresach ceny transakcyjne nieruchomości w poszczególnych latach XX wieku, zwłaszcza że szczególnie w latach 90.walutą stosowaną w wolnorynkowych transakcjach nieruchomościami był zazwyczaj dolar amerykański.

fot. mat. prasowe

Koszt wybudowania 60m2 mieszkania w odniesieniu do liczby miesięcznych średni pensji

Obecnie koszt 60m2 mieszkania to równowartość niemal 61 miesięcznych pensji.

Analizując ceny artykułów spożywczych i przemysłowych na przestrzeni lat można zaobserwować, że szczególny był rok 1989 – rok pierwszych wolnych wyborów. Siła nabywcza złotówki w tamtym roku spadła, co widać na przykładzie zarówno koszyka spożywczego, jak i poszczególnych artykułów. Był to początek hiperinflacji, ale też reakcja rynku na nową sytuację Polski.

W nowych czasach obserwujemy znaczny wzrost siły nabywczej złotówki. Jednocześnie dostępność towarów stała się powszechna. Młodsze pokolenia nie wiedzą już, co oznaczał nagminny ich brak w sklepach czy reglamentacja prawie wszystkich podstawowych artykułów.

A na zakończenie proponuję przyjrzeć się hipotetycznemu cennikowi kilkunastu artykułów spożywczych i przemysłowych, przy założeniu, że w 2016 roku za średnie wynagrodzenie można kupić tyle towaru, ile w roku 1989.

fot. mat. prasowe

Hipotetyczny cennik kilkunastu artykułów spożywczych i przemysłowych

Gdyby w 2016 roku za średnie wynagrodzenie można było kupić tyle towaru, ile w roku 1989, to samochód samochód klasy Polski Fiat 126p kosztowałby 237 000 zł.

Dlatego pytanie, czy obecne ceny są wysokie, niech pozostanie otwarte.

Jarosław Chmiel, Dyrektor Działu Wycen Nieruchomości

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.