eGospodarka.pl

eGospodarka.plFinanseArtykułyPorady finansowe › Fundusz inwestycyjny czy ubezpieczenie?

Fundusz inwestycyjny czy ubezpieczenie?

2005-11-08 11:23

Wiele osób myśli o zabezpieczeniu swojej przyszłości, zarówno poprzez efektywne inwestycje, jak i ochronę związaną z wykupieniem polisy ubezpieczeniowej. Takie oczekiwania klientów stały się podstawą utworzenia tzw. polis unit-linked oferowanych wspólnie przez towarzystwa ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Produkty te zapewniają podstawowy poziom ochrony ubezpieczeniowej, a większość składków inwestują w wybrane fundusze inwestycyjne kilku TFI. Jednak łączenie produktu oszczędnościowego z ubezpieczeniowym nie zawsze bywa efektywne.
Zwolennicy unit-linked argumentują, że wykupienie dwóch produktów w jednym obniża koszty transakcyjne i administracyjne, które w przeciwieństwie do standardowych ubezpieczeń są często pobierane jako kwota stała, co stanowi niewątpliwą korzyść dla wysokich sum ubezpieczenia. Tańsza jest też dywersyfikacja portfela, a oszczędności nie są obarczone podatkiem, tak jak ma to miejsce w TFI. Taka argumentacja nie uwzględnia jednak opłaty dystrybucyjnej pobieranej przy wpłacie - często wyższej niż w przypadku ubezpieczeń terminowych - opłaty za prowadzenie rejestru pobieranej z rachunku uczestnika oraz kosztu samego ubezpieczenia.

Największą wadą produktów unit-linked jest jednak podwójna opłata za zarządzanie zgromadzonymi oszczędnościami. Ubezpieczyciele pobierają ją raz w roku w wysokości od 2 do 3 proc. wartości aktywów. Teoretycznie wydawałoby się więc, że jest ona niższa niż w wielu funduszach, zwłaszcza akcyjnych, gdzie dochodzi nawet do 5 proc. Trzeba jednak pamiętać, że opłata pobrana przez towarzystwo ubezpieczeniowe nie zwalania od prowizji pobieranej przez fundusze, a to oznacza, że płaci się dwa razy za tę samą usługę. Część inwestycyjna polisy nie jest bowiem lokowana bezpośrednio w jednostkach uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, tylko w jednostkach uczestnictwa kapitałowych funduszy ubezpieczeniowych, a aktywa tych są dopiero inwestowane w fundusze zarządzane przez TFI. Ubezpieczyciel jest więc niejako pośrednikiem, który za swoją usługę pobiera dodatkową prowizję.

Dużą wadą produktów inwestycyjno-ubezpieczniowych jest również brak przejrzystości w podziale wartości oszczędności na inwestycje i ubezpieczenie. Wprawdzie nowe prawo ubezpieczeniowe wymaga, aby wytłumaczyć klientowi w jaki sposób są naliczane świadczenia, jakie są koszty ryzyka i koszty administracyjne, ale konia z rzędem temu, kto wykupił ubezpieczenie z funduszem i wie jaki jest rzeczywisty stan jego inwestycji. Nie każde towarzystwo uprzedzi nas również o tym, że w pierwszym roku płacenia składki tylko 28 proc. oszczędności będzie zainwestowanych, w drugim 80 proc. a dopiero w trzecim 92 proc. Może się więc okazać, że nasze pieniądze pracują znacznie mniej efektywne niż zakładaliśmy, zwłaszcza w pierwszych latach.

Jeszcze większe mogą być problemy, gdy okaże się, że nasza sytuacja materialna się zmieniła i potrzebujemy szybkiego dostępu do gotówki. Towarzystwa ubezpieczeniowe naliczają bowiem przez pierwsze lata trwania umowy dodatkowe opłaty za wcześniejszą wypłatę zgromadzonych środków. Musimy też zdawać sobie sprawę, że ochrona zdrowia w przypadku ubezpieczenia z funduszem jest minimalna, a to oznacza, że w razie nieszczęścia obejmie nas szereg wykluczeń i możemy nie dostać żadnej wypłaty, albo będzie ona bardzo niska.

Ubezpieczyciele zachęcają również do wykupienia dzieciom tzw. ubezpieczenia posagowego tworzonego na bazie zwykłych ubezpieczeń na życie i dożycie lub ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym. Wykupując je klient sam określa wysokość sumy ubezpieczenia i sposób płacenia składek. Można bowiem oszczędzać miesięcznie, kwartalnie lub nawet rocznie. Sugerowany czas takich inwestycji nie powinien być krótszy, niż 10-15 lat. Im dłużej, tym lepiej, bo zysk będzie większy, a tym samym wypłata wyższa. Towarzystwa ubezpieczeniowe proponują swoim klientom programy oszczędnościowe lub ochronno-oszczędnościowe. Trzeba jednak mieć świadomość, że zyski w przypadku programu ochronno-ubezpieczeniowego będą znacznie niższe, ponieważ sama ochrona sporo kosztuje. Jeżeli natomiast zrezygnujemy z ubezpieczenia, znacznie lepiej skorzystać z oferty TFI. Będzie taniej i efektywniej. A tam również po latach można całą sumę wypłacić od razu lub korzystać ze zgromadzonych oszczędności w formie miesięcznych pensji (stałe zlecenie odkupienia zadeklarowanej kwoty).

Podsumowując, jeśli zależy nam na ubezpieczeniu i na inwestowaniu nadwyżek finansowych, znacznie bardziej efektywne jest wykupienie osobno polisy i jednostek funduszy inwestycyjnych. W takim wypadku nie ma wątpliwości ile kosztuje ochrona ubezpieczeniowa, a ile jego oszczędności zostało zainwestowanych. W razie nagłej potrzeby skorzystania z oszczędności nie ma też problemu z szybką ich wypłatą. A co najważniejsze nie płacimy podwójnie za zarządzanie naszymi pieniędzmi.

 

1 2

następna

oprac. : Ewa Bednarz / SEB TFI

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć bank.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.